Mieszkańcy powiatu łukowskiego nie odbiorą dowodu rejestracyjnego ani innych dokumentów z całodobowego urzędomatu. Pomysł montażu automatycznej skrzyni przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Łukowie definitywnie upadł po stanowczym sprzeciwie konserwatora zabytków.
O możliwość postawienia urzędomatu – urządzenia, które pozwalałoby na odbiór dokumentów o dowolnej porze i bez stania w kolejkach – pytał na jednej z ubiegłych sesji radny powiatowy. Władze starostwa przyglądały się tej inwestycji od początku roku, widząc w niej spory ułatwienie dla mieszkańców. Urzędnicy analizowali koszty i przyglądali się doświadczeniom innych samorządów – m.in. z powiatu łęczyńskiego, gdzie podobne rozwiązanie sprawdziło się w praktyce.
Kluczowe decyzje zapadły w kwietniu po konsultacjach ze służbami ochrony zabytków. Konserwator wydał negatywną opinię w sprawie montażu urządzenia bezpośrednio przed budynkiem starostwa.
Powód? Zabytkowy charakter samego obiektu oraz jego wpis do gminnej ewidencji zabytków Łukowa. Zdaniem konserwatora gabaryty i styl nowoczesnej maszyny po prostu nie wpisują się w historyczną przestrzeń przed urzędem.
Zarząd powiatu szukał jeszcze innych rozwiązań i rozważał postawienie urzędomatu w sąsiedztwie, m.in. przy ulicy Czerwonego Krzyża. Szybko wyszło jednak na jaw, że okoliczne tereny – w tym place przy muzeum czy kościele – również objęte są strefą ochrony konserwatorskiej. Zgoda na lokalizację w bliskim sąsiedztwie była więc niemożliwa do uzyskania.
Z kolei stawianie urządzenia w odległej części miasta mijało się z celem. Urzędomat, aby dobrze spełniał swoją funkcję, musi stać tuż przy budynku urzędu, mieć zapewniony łatwy dostęp do parkingu oraz podłączenie do prądu. W tej sytuacji Starostwo Powiatowe nie miało wyjścia i musiało ostatecznie zrezygnować z całej inwestycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze