Bezmyślność, głupota, brak szacunku do wspólnego mienia – tak mieszkańcy komentują to, co wydarzyło się w łukowskim amfiteatrze. Ktoś postanowił wyładować energię na elementach widowni, zostawiając po sobie połamane konstrukcje i potężny niesmak. Sprawa wywołała lawinę komentarzy, a do tablicy natychmiast wywołał się Przewodniczący Rady Miasta, Artur Czubaszek. Samorządowiec opublikował w sieci mocny wpis, w którym daje sprawcy bardzo konkretny wybór.
Dewastacja uderza podwójnie, bo ucierpiało miejsce, które w założeniu ma służyć wszystkim łukowianom do odpoczynku i rozrywki. Co gorsza, rachunek za ten wybryk tradycyjnie trafi do kieszeni podatników. Przewodniczący nie gryzł się w język i w mediach społecznościowych dosadnie podsumował zachowanie sprawcy:
– Przykry widok w naszym amfiteatrze. To miejsce służy mieszkańcom, dlatego szczególnie boli, gdy staje się celem wandalizmu. Dziś ktoś zniszczył elementy widowni, powodując szkody, za których naprawę zapłacimy wszyscy z miejskiego budżetu. Nie ma zgody na niszczenie wspólnego mienia – napisał zirytowany Artur Czubaszek.
Reklama
Wandal może jednak mówić o sporym szczęściu w nieszczęściu. Choć amfiteatr jest monitorowany, a kamery bez problemu zarejestrowały cały incydent, miasto postanowiło nie iść od razu na noże. Zamiast natychmiastowego zgłoszenia na komendę, sprawca dostał nietypową propozycję – szansę na uregulowanie sprawy „po męsku” i naprawienie własnego błędu.
Warunek jest jeden i nie podlega negocjacjom: osoba odpowiedzialna za zniszczenia musi jak najszybciej przyjść do Łukowskiego Ośrodka Kultury i wziąć odpowiedzialność za swoje czyny na klatę.
Czasu jest jednak niewiele. Jeśli sprawca uzna, że sprawa rozjedzie się po kościach, a apel w internecie to tylko puste słowa, bardzo szybko się rozczaruje. Urzędnicy zapowiadają, że w przypadku braku reakcji, komplet nagrań z monitoringu – z widocznymi jak na dłoni twarzami – wyląduje na biurku łukowskich policjantów. Wtedy o polubownym załatwieniu tematu nie będzie już mowy.

Na koniec swojego wpisu Artur Czubaszek zwrócił się bezpośrednio do mieszkańców Łukowa. Przypomniał, że amfiteatr nie należy do „abstrakcyjnego urzędu”, tylko do nas wszystkich, dlatego kluczem do walki z takimi zachowaniami jest brak znieczulicy. „Dbajmy o Łuków i reagujmy, gdy ktoś niszczy to, co należy do nas wszystkich” – kwituje przewodniczący.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze