W ciągu dwóch dni na drogach powiatu łukowskiego doszło do trzech niebezpiecznych zdarzeń z udziałem dzikich zwierząt. W dwóch przypadkach były to łosie, w trzecim – jelonek.
W poniedziałek 30 czerwca po godzinie 9:00 w miejscowości Siedliska (gmina Wojcieszków) 41-letnia mieszkanka gminy Wojcieszków, kierująca samochodem Audi, zderzyła się z łosiem, który nagle wtargnął na prosty odcinek jezdni. Zwierzę uciekło z miejsca zdarzenia, prawdopodobnie odnosząc jedynie powierzchowne obrażenia. Kierująca doznała ogólnych potłuczeń i zadrapań.
Tego samego dnia, przed godziną 11:00, w Woli Okrzejskiej (gmina Krzywda) łoś wbiegł na drogę tuż przed nadjeżdżający samochód Mazda, kierowany przez 41-letnią mieszkankę gminy Krzywda. Zwierzę padło na miejscu, a pojazd został poważnie uszkodzony. . Kobieta nie odniosła obrażeń, była trzeźwa, i – jak ocenili policjanci – miała bardzo dużo szczęścia, że nie doszło do tragedii.
Kolejne zdarzenie miało miejsce we wtorek 1 lipca w miejscowości Zgórznica. 44-letni mieszkaniec gminy Łuków, kierujący Mercedesem ciężarowym, zderzył się z jelonkiem, który wyskoczył wprost pod pojazd. Zwierzę zginęło na miejscu, kierowcy nic się nie stało.
Policjanci po raz kolejny apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza na odcinkach dróg przebiegających przez tereny zalesione. Dzika zwierzyna może pojawić się na jezdni nagle, a zderzenie z dużym zwierzęciem może zakończyć się tragicznie. W przypadku zauważenia zwierzęcia należy zmniejszyć prędkość i być przygotowanym na możliwość wtargnięcia kolejnych osobników.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze