ALEKSANDRÓW / GMINA ŁUKÓW. Do dramatycznego wypadku doszło wczoraj przed południem na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Aleksandrowie. Pod kołami pociągu relacji Warszawa – Lublin zginął 77-letni kierowca microcara. Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia, jak doszło do tej tragedii.
Wczoraj, kilka minut przed godziną 11:00, służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie z Aleksandrowa. Na miejscu funkcjonariusze zastali rozbity pojazd marki Microcar oraz zatrzymany skład pasażerski.
Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu mundurowych wynika, że 77-letni mieszkaniec gminy Łuków wjechał na przejazd kolejowy pozbawiony zapór. W tym samym momencie nadjechała lokomotywa pociągu jadącego w stronę Lublina. Siła uderzenia była ogromna. Mimo natychmiastowej próby pomocy, obrażenia seniora okazały się zbyt poważne. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.
Przez kilka godzin na odcinku, gdzie doszło do wypadku, pracowali policyjni technicy oraz prokurator.
– Teraz łukowscy policjanci pod nadzorem prokuratora będą prowadzili śledztwo, w trakcie którego ustalą szczegóły i dokładne okoliczności tragicznego w skutkach wypadku – informuje asp. szt. Marcin Józwik z KPP w Łukowie.
Tragedia w Aleksandrowie to bolesne przypomnienie o zasadach bezpieczeństwa na stykach dróg z torami. Mundurowi przypominają, że zbliżając się do przejazdu – zwłaszcza tego bez zapór – mamy obowiązek zachować szczególną ostrożność. Brak rogatek nie zdejmuje z kierowcy odpowiedzialności za upewnienie się, czy nie nadjeżdża pociąg.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze