Wizytatorzy Kuratorium Oświaty w Lublinie po kontroli w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Jana Pawła II w Radzyniu Podlaskim nie dopatrzyli się nieprawidłowości w działaniach placówki, do której uczęszczał Kuba - informuje Onet.pl. 15-latek odebrał sobie życie w okresie noworocznym. Rodzina chłopca jest przekonana, że do tragedii przyczyniło się długotrwałe nękanie przez rówieśników. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim.
Po śmierci Kuby, wizytatorzy Kuratorium Oświaty w Lublinie przeprowadzili kontrolę w szkole. Jak wynika z ustaleń Onetu, chłopiec miał poczucie akceptacji i nie zgłaszał żadnych problemów. Szkoła miała również przeprowadzić diagnozę funkcjonowania uczniów, a jej wyniki – według kuratorium – nie wskazywały na niepokojące sygnały.
Rodzina 15-latka nie zgadza się z tymi ustaleniami. Według bliskich, chłopiec był ofiarą brutalnych "ustawek", które nagrywano i udostępniano w sieci. Krewni twierdzą, że Kuba był w nich zmuszany do obrony i nigdy nie atakował pierwszy. Po jego zachowaniu miało być widać, że nie chciał brać w nich udziału. Dodatkowo chłopiec miał otrzymywać groźby na czacie oraz doświadczać przemocy fizycznej – popychania i zabierania mu pieniędzy.
Po bójce, do której doszło 9 grudnia 2024 r. poza terenem szkoły, Kuba miał zostać objęty pomocą psychologiczną. Kuratorium twierdzi, że został ustalony plan współpracy z uczniem i jego rodzicami. Bliscy chłopca mają jednak inne zdanie: "To nadinterpretacja. Szkoła nie przedstawiła nam żadnego planu, a pomoc psychologa była w dużej mierze naszą inicjatywą" – mówi w rozmowie z Onetem ciocia chłopca.
Rodzina Kuby nie zmienia swojego stanowiska – uważają, że szkoła nie zrobiła wystarczająco dużo, aby pomóc 15-latkowi. Kluczowe dla śledztwa mogą okazać się dane z telefonu chłopca, które obecnie analizuje prokuratura.
Kuratorium twierdzi, że nadal monitoruje sytuację i nie wyklucza dalszych działań, jeśli pojawią się nowe okoliczności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szkoły umywają ręce, cała wina jest zwalana na rodziców, a to właśnie w szkole dziecko spędza 6-10h dziennie. Niestety psycholodzy i pedagodzy nie potrafią pomóc poszkodowanemu, a często jeszcze wychodzi na to poszkodowany jest winny a winni wychodzą na niewinnych. Jedyna opcja to zmienić szkołe zanim będzie za późno?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szkoły umywają ręce, cała wina jest zwalana na rodziców, a to właśnie w szkole dziecko spędza 6-10h dziennie. Niestety psycholodzy i pedagodzy nie potrafią pomóc poszkodowanemu, a często jeszcze wychodzi na to poszkodowany jest winny a winni wychodzą na niewinnych. Jedyna opcja to zmienić szkołe zanim będzie za późno?