To miało być beztroskie, niedzielne popołudnie i pełna radości zabawa na wiejskim festynie w Tuchowiczu (gmina Stanin). Niestety, wystarczyła chwila nieostrożności, by dziecięcy śmiech zamienił się w przerażenie.
W niedzielę na festynie rodzinnym w Tuchowiczu bawiły się tłumy mieszkańców i gości. Jedną z najpopularniejszych atrakcji dla najmłodszych była tradycyjna przejażdżka wozami ciągniętymi przez ciągnik rolniczy. Nikt nie przypuszczał, że beztroska zabawa zakończy się w tak dramatyczny sposób.
Do nieszczęśliwego wypadku doszło poza drogą publiczną. Do rolniczego traktora podpięte były dwa wozy pełne uczestników imprezy. Gdy zestaw omijał zaparkowany samochód, 13-letni chłopiec z Warszawy na chwilę stracił czujność.
– Chłopiec jechał na przyczepie ciągniętej przez ciągnik rolniczy, na której przewożone były osoby. W pewnym momencie wystawił nogę poza obrys pojazdu. Podczas przejażdżki doszło do uderzenia nogą w element znajdujący się przy drodze – relacjonuje asp. szt. Marcin Józwik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. Chodziło o zderzak samochodu.
Uderzenie było na tyle silne, że nastolatek doznał bolesnych obrażeń. Widok poszkodowanego dziecka wywołał ogromne poruszenie wśród świadków, którzy natychmiast zaalarmowali służby ratunkowe.
Ze względu na charakter urazu, do Tuchowicza zadysponowano załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatecznie nie zabrała ona młodego pacjenta. Chłopiec trafił do szpitala karetką.
Łukowscy policjanci prowadzą teraz postępowanie, które ma dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności i przebieg tego nieszczęśliwego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
razem z grupą znajomych akurat byliśmy niedaleko tego zdarzenia i mogę jedynie powiedzieć, że sytuacja była zupełnie inna. To nie jest wina dziecka.
Proszę o kontakt Pana. Mama poszkodowanego dziecka.
razem z grupą znajomych akurat byliśmy niedaleko tego zdarzenia i mogę jedynie powiedzieć, że sytuacja była zupełnie inna. To nie jest wina dziecka.
Proszę o kontakt Pana. Mama poszkodowanego dziecka.