Ponad 1300 sprawdzonych adresów, 3200 wylegitymowanych osób i 118 zatrzymanych – to bilans dwudniowej akcji „Poszukiwany” przeprowadzonej na terenie całego województwa lubelskiego. W ręce mundurowych wpadli ludzie, którzy za wszelką cenę próbowali uniknąć odsiadki. Nie pomogły ucieczki przez taras, praca na wysokości pod Warszawą ani ukrywanie się za granicą.
Za koordynację działań odpowiadał Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Do pracy ruszyli funkcjonariusze ze wszystkich komend w garnizonie lubelskim. Cel był jasny: namierzyć i wyłapać osoby ścigane listami gończymi oraz nakazami doprowadzenia, które regularnie zmieniały adresy lub liczyły na to, że wymiar sprawiedliwości o nich zapomni.
Przez dwa dni policjanci pukali do drzwi setek mieszkań, sprawdzali meliny, lokale i miejsca pracy.
Łączny bilans: 118 zatrzymanych i ustalonych osób (w tym 6 obcokrajowców oraz 8 poszukiwanych do ustalenia miejsca pobytu).
Skala kontroli: Sprawdzono ponad 1300 miejsc i wylegitymowano ponad 3200 osób (w tym blisko 500 obcokrajowców).
Podczas akcji nie brakowało dynamicznych i nietypowych sytuacji. Zbiegowie stosowali różne metody, byle tylko nie trafić za kratki:
Prowizoryczna ucieczka w Chełmie: Kryminalni zapukali do drzwi 22-latka ściganego dwoma listami gończymi za narkotyki i złamanie sądowego zakazu. Mężczyzna na widok policji rzucił się do ucieczki przez taras. Nie przewidział jednak, że drugi patrol zabezpieczył tyły budynku. Trafił prosto do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe dwa lata.
Zaskoczenie na budowie pod Warszawą: Poszukiwacze z Ryk namierzyli 28-latka, który od kwietnia ukrywał się przed odsiadką za jazdę po pijanemu w warunkach recydywy (wyrok: 1 rok i 8 miesięcy). Mężczyzna zatrudnił się na budowie pod Warszawą. Gdy policjanci zjawili się na miejscu, 28-latek wykonywał akurat prace na wysokości, korzystając z podnośnika koszowego. Kiedy zjechał na dół, zderzył się z rzeczywistością – został natychmiast zakuty w kajdanki.
Finał poszukiwań w Holandii: Z kolei funkcjonariusze z Łukowa zlokalizowali na terenie Holandii 35-letniego mieszkańca swojego powiatu. Mężczyzna był ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania oraz listem gończym za uszkodzenie ciała i przestępstwa narkotykowe (ma do odbycia 1 rok i 2 miesiące więzienia, a Prokuratura Regionalna w Lublinie zastosowała wobec niego dodatkowo 30 dni aresztu). Został zekstradowany do Polski i trafił już do celi.
ZOBACZ
Mundurowi podkreślają, że cykliczne akcje tego typu mają jasno pokazać przestępcom, że ukrywanie się daje jedynie chwilowe poczucie bezkarności.
– Ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości nie mogą czuć się bezpiecznie. Będziemy konsekwentnie kontynuować takie działania, aby realizować decyzje sądów i prokuratur oraz dbać o bezpieczeństwo mieszkańców – podsumowuje podkomisarz Kamil Karbowniczek z KWP w Lublinie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze