W sobotę, 8 lutego, po godzinie 11, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze w miejscowości Jarczew (gm. Wola Mysłowska). Ogień pojawił się w małym, drewnianym domu, w którym znajdowała się 87-letnia kobieta. Niestety, mimo natychmiastowej reanimacji, jej życia nie udało się uratować.
Ogień wybuchł w pomieszczeniu kuchennym, w pobliżu kuchni węglowej. Płomienie objęły niewielki obszar – około metra kwadratowego, spaleniu uległa drewniana podłoga i ławka. W momencie przybycia strażaków, kobieta leżała w kuchni, a ratownicy podjęli natychmiastową reanimację. Niestety, po przyjeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego, lekarz stwierdził zgon.
Na miejscu działały jednostki OSP Jarczew, OSP KSRG Dwronia, JRG Łuków oraz policja. Przyczyna śmierci kobiety pozostaje nieznana – czy było to zatrucie dymem, czy też nagłe zasłabnięcie skutkujące upadkiem przy piecu. Szczegóły zdarzenia oraz dokładną przyczynę zgonu ma wyjaśnić sekcja zwłok, a w sprawę najprawdopodobniej zaangażowany zostanie prokurator.
Pożary w drewnianych domach stanowią ogromne zagrożenie, zwłaszcza dla starszych osób. W tym przypadku płomienie udało się szybko opanować, jednak nie wiadomo, czy to one doprowadziły do śmierci kobiety. Czy zginęła w wyniku zaczadzenia, czy może przyczyną był zawał serca? Odpowiedzi na te pytania dostarczy sekcja zwłok oraz dalsze postępowanie policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze