Monika B. z Sięciaszki Drugiej w gminie Łuków, oskarżona o znęcanie się nad córką i wyłudzanie pieniędzy na fikcyjne leczenie, odpowie przed sądem już 17 lipca. To najnowszy etap sprawy, która wstrząsnęła całą Polską.
45-letnia Monika B., mieszkanka wsi Sięciaszka Druga w gminie Łuków, została oskarżona o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad swoją kilkuletnią córką ze szczególnym okrucieństwem. Według ustaleń Prokuratury Okręgowej w Lublinie, kobieta przez siedem lat (2017–2024) miała aplikować na skórę dziecka drażniącą substancję toksyczną, powodując poważne zmiany i trwałe zeszpecenie.
Nowością w sprawie jest wyznaczenie przez Sąd Okręgowy w Siedlcach terminu pierwszej rozprawy – proces ruszy 17 lipca. Monika B. nie przyznaje się do winy i twierdzi, że wykonywała jedynie zabiegi higieniczne. Biegli uznali jednak, że była w pełni poczytalna, a jej działania wpisują się w obraz zespołu Münchhausena z przeniesienia – zaburzenia, w którym opiekun celowo wywołuje objawy choroby u dziecka.
Monika B. przez lata informowała w mediach lokalnych i ogólnopolskich, że jej córka cierpi na ciężkie choroby – m.in. padaczkę lekooporną i rzadkie zapalenia autoimmunologiczne. Zorganizowano liczne zbiórki pieniędzy, a matka przekonywała, że miesięczne koszty leczenia sięgają 4 tys. zł.
Do przełomu doszło w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie, którego lekarze zgłosili nieprawidłowości – zmiany skórne u dziecka miały nienaturalny charakter i przypominały efekty kontaktu z substancją chemiczną. W wyniku śledztwa wykluczono wszystkie choroby, które wcześniej przypisywała córce matka.
Od lutego 2024 roku Monika B. przebywa w areszcie. Sąd zawiesił jej władzę rodzicielską, a stan zdrowia dziewczynki znacząco się poprawił – nie odnotowano nowych zmian skórnych, a dziecko wróciło do szkoły i prawidłowo się rozwija.
Kobiecie grozi do 20 lat więzienia.
Źródło: Dziennik Wschodni
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze