ćwiczenia taktyczne, straż pożarna, ratownictwo, symulacja akcji ratunkowej, bezpieczeństwo podczas akcji ratowniczej, trening strażacki, współpraca jednostek OSP, Edukator BHP, profesjonalizm strażaków
W poniedziałkowe przedpołudnie, 30 grudnia, na terenie firmy Agro-Top w Gręzówce zaroiło się od czerwonych wozów bojowych. Na szczęście tym razem nie był to sygnał prawdziwego nieszczęścia, ale okazja do wspólnego treningu. Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie oraz ich koledzy z jednostek OSP z Gręzówki, Dąbia, Biard i Wiśniewa mierzyli się z wyjątkowo trudnym zadaniem. Scenariusz był wymagający, bo zakładał konieczność wyciągnięcia nieprzytomnej osoby z wnętrza ciasnej cysterny.

Ratownicy musieli zmierzyć się z lękiem przed wysokością i klaustrofobiczną przestrzenią zbiornika. To praca w ekstremalnych warunkach, gdzie każdy gwałtowny ruch może pogorszyć sytuację, a powietrza jest jak na lekarstwo. Akcja przypominała precyzyjną operację na otwartym sercu, tylko zamiast skalpeli używano specjalistycznych lin i uprzęży. Dzięki wsparciu ekspertów z firmy Edukator BHP, strażacy krok po kroku ćwiczyli bezpieczne opuszczanie się do mroku cysterny oraz wyciąganie poszkodowanego na zewnątrz.
Najważniejszym elementem ćwiczeń było dopasowanie ruchów całego zespołu. W takich momentach nie ma miejsca na niepewność, bo od sprawności rąk i solidności węzłów zależy ludzkie życie. Ratownicy skupili się na tym, by ranny został ułożony na noszach w sposób, który nie narazi go na dodatkowy ból przy pionowym transporcie w górę. Takie spotkania w Gręzówce pokazują, że nasi strażacy potrafią zachować zimną krew nawet wtedy, gdy przychodzi im działać w miejscach, w których większość z nas bałaby się nawet postawić nogę.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze