Gdy sadza w kominie zaczyna huczeć i sypać iskrami, liczy się każda sekunda i każdy dobry pomysł. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Krzywdzie postanowili podzielić się ze wszystkimi swoim sprawdzonym patentem, który ułatwia im walkę z takimi zagrożeniami. Wykorzystują do tego własnoręcznie robione bomby proszkowe. To rozwiązanie jest zaskakująco proste, bardzo tanie, a co najważniejsze, uratowało już niejeden dach nad głową w naszej okolicy.
Bomby proszkowe jako ratunek
Cała metoda polega na przygotowaniu porcji zwykłego proszku gaśniczego i zamknięciu go w małych woreczkach strunowych. Strażacy z Krzywdy przyznają, że te niepozorne paczuszki stały się dla nich stałym elementem wyposażenia wozów bojowych. Choć pomysł brzmi niemal amatorsko, w rzeczywistości jest wynikiem praktyki i chęci szybkiego opanowania ognia tam, gdzie tradycyjne metody zawodzą. Woreczki są lekkie, zajmują mało miejsca i kosztują grosze, a ich skuteczność potwierdziła się podczas ostatnich akcji przy pożarach domowych kominów.
Akcja na dachu budynku
W praktyce wygląda to tak, że gdy komin jest mocno zatkany i strażacy nie mają jak ugasić ognia od strony pieca, muszą działać od góry. Można to porównać do rzucenia balona z piaskiem prosto w środek płomieni. Ratownik zabezpieczony na dachu wrzuca woreczek bezpośrednio do przewodu kominowego. Pod wpływem ogromnego żaru folia natychmiast pęka, a uwolniony proszek opada na palącą się sadzę i momentalnie dusi ogień. Taki manewr pozwala strażakom opanować sytuację w pierwszej, najtrudniejszej fazie, dając im czas na spokojniejsze i dokładniejsze dogaszenie resztek pożaru.
Bezpieczeństwo i zasady działania
Mateusz Kot, który opisał tę metodę, zaznacza wyraźnie, że te domowej roboty pociski gaśnicze to jedynie wsparcie, a nie całkowite zastąpienie standardowych narzędzi strażackich. Chodzi o to, by mieć w rękawie dodatkową kartę, gdy sytuacja staje się trudna. Strażacy podkreślają przy tym, że każda jednostka powinna najpierw sama sprawdzić, czy takie działanie jest bezpieczne dla jej ludzi i zgodne z zasadami pracy ratownika. Informacje o tym ciekawym rozwiązaniu druhowie udostępnili publicznie na swoim profilu w mediach społecznościowych, by zainspirować inne grupy do szukania prostych i skutecznych sposobów na niesienie pomocy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze