Reklama

Strażacy z Dąbia wybrali nowe władze i planują zakup drugiego wozu gaśniczego

 W sobotę 7 lutego 2026 roku strażacy z Dąbia zebrali się w swojej remizie, aby podsumować miniony rok i wybrać osoby, które będą nimi kierować przez najbliższą kadencję. To był ważny dzień dla całej lokalnej społeczności, bo przecież od sprawności tej jednostki zależy bezpieczeństwo nas wszystkich. Druhowie mają teraz jeden główny cel, którym jest wymiana wysłużonego Lublinka na nowocześniejszy, drugi wóz gaśniczy.

 Spotkanie otworzył prezes Jacek Kuc. Sala wypełniła się nie tylko strażakami i młodzieżą z drużyny pożarniczej, ale też wieloma gośćmi, którzy na co dzień wspierają jednostkę. Przy stole zasiedli między innymi wójt Mariusz Osiak, przedstawiciele straży zawodowej z Łukowa, nadleśniczy Marcin Król oraz proboszcz Marek Wasilewski. Obecność delegacji z Sięciaszki Pierwszej i Zalesia pokazała, że strażacka brać z naszych okolic trzyma się razem i zawsze może na siebie liczyć.

Najważniejszym punktem wieczoru były wybory władz. Strażacy jednogłośnie uznali, że obecny zarząd dobrze dbał o jednostkę, dlatego udzielili mu absolutorium. W nowym składzie zarządu funkcję prezesa objął ponownie Jacek Kuc, a stanowisko wiceprezesa i naczelnika powierzono Andrzejowi Sadło. Pomagać im będą Marek Sierociuk jako zastępca naczelnika, Krzysztof Sadło w roli skarbnika oraz sekretarz Paweł Sulej. Gospodarzem został Andrzej Mościbrodzki, natomiast o spisywanie historii jednostki zadba kronikarz Renata Fornal. Nad wszystkim czuwać będzie komisja rewizyjna pod przewodnictwem Zbigniewa Sadło, któremu towarzyszą Rafał Ostrysz i Ireneusz Więckowski.

Patrząc na liczby z ubiegłego roku, widać wyraźnie, że ratownicy z Dąbia nie próżnowali. Wyjeżdżali do akcji aż 53 razy. Najczęściej walczyli z ogniem, bo pożary wybuchały 31 razy, ale pomagali też przy wypadkach i innych zagrożeniach. Do tego dochodzą ćwiczenia i zabezpieczanie rejonu Łukowa, co pokazuje, że są gotowi do pomocy o każdej porze dnia i nocy.

Reklama

Teraz cała jednostka skupia się na roku 2026. Największym marzeniem i wyzwaniem jest zdobycie nowego samochodu. Stary Lublinek swoje już wyjeździł i strażacy potrzebują sprzętu, który ich nie zawiedzie w trudnym terenie. Po zakończeniu oficjalnych rozmów i planów, wszyscy zasiedli do wspólnego posiłku, ciesząc się z dobrych relacji i chęci do dalszego działania na rzecz mieszkańców gminy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/02/2026 19:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości