To były chwile pełne grozy i niepewności! W środku nocy, 7 sierpnia, na osiedlu Chącińskiego w Łukowie zaroiło się od sygnałów służb ratunkowych. Przerażony mężczyzna od dłuższego czasu nie mógł nawiązać kontaktu ze swoją matką. Czy doszło do tragedii? Na miejsce w trybie pilnym wezwano strażaków i policję!
Wszystko rozegrało się tuż przed godziną 1:00 w nocy. Zaniepokojony syn próbował dobić się do mieszkania swojej mamy, jednak za zamkniętymi drzwiami panowała głucha cisza. Kobieta nie odbierała telefonów i nie reagowała na pukanie. W głowie mężczyzny pojawiły się najgorsze scenariusze, dlatego bez wahania powiadomił policję.
Gdy przybyli na miejsce mundurowi również nie zdołali dowołać się do lokatorki, sytuacja zrobiła się niezwykle napięta. Jak poinformował zastępca komendanta łukowskiej straży pożarnej, mł. bryg. Mariusz Małecki, ze względu na brak jakiejkolwiek reakcji ze strony kobiety służby natychmiast zdecydowały o konieczności siłowego wejścia do lokalu. Do akcji ruszył zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej.
Strażacy sprawnie otworzyli drzwi do lokalu. Na miejscu wszyscy wstrzymali oddech, jednak na szczęście najczarniejsze przewidywania się nie sprawdziły. Wewnątrz znajdowała się właścicielka mieszkania – kobieta była cała i zdrowa, w pełni przytomna oraz świadoma. Tym razem nocne zamieszanie skończyło się jedynie na ogromnym strachu!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ten koleś chyba już nic nie potrafi sam napisać tylko powiela to co inne portale, co za dno!
ten koleś chyba już nic nie potrafi sam napisać tylko powiela to co inne portale, co za dno!