Wypowiedzenie umowy popularnemu lokalowi Rokoko Beach Bar wywołało spory szum wśród osób, które regularnie spędzają czas nad Zalewem Zimna Woda. W sieci błyskawicznie pojawiła się petycja skierowana do władz miasta oraz Ośrodka Sportu i Rekreacji. Pod apelem podpisało się już niemal 800 osób – mieszkańcy liczą na opamiętanie, siadanie do stołu i powrót ulubionego miejsca nad wodą.
Głos sprzeciwu wobec decyzji urzędników szybko zyskał na sile. Dla wielu łukowian i gości odwiedzających Zimną Wodę, ten bar plażowy stał się w ostatnich latach naturalnym centrum letniego życia i wypoczynku.
Z treści petycji wynika, że u podstaw decyzji o zakręceniu kurka z umową stoją skargi na hałas oraz incydenty z udziałem imprezowiczów. Autorzy pisma przekonują jednak, że wrzucanie wszystkiego do jednego worka jest po prostu niesprawiedliwe.
Inicjatorzy akcji zwracają uwagę na prosty fakt: spora część problemów dotyczy terenów wokół zalewu, w tym miejskiego parkingu, nad którym właściciele baru nie mają żadnej kontroli. Przebywający tam ludzie wcale nie muszą być klientami lokalu. Podobnie sprawa wygląda z młodzieżą czy osobami wnoszącymi własny alkohol. Z obserwacji mieszkańców wynika, że obsługa baru skrupulatnie sprawdza dowody przy sprzedaży, więc nie można obarczać jej winą za to, co dzieje się poza terenem gastronomicznym.
Pod apelem podpisało się już 777 osób, a liczba ta wciąż rośnie. Mieszkańcy zamiast drastycznych kroków proponują wypracowanie konkretnych zasad, które zadowolą każdą ze stron.
Wśród głównych żądań znalazły się:
Ponowne przeanalizowanie decyzji w sprawie wypowiedzenia umowy najmu.
Ustalenie sztywnych i jasnych reguł organizacji imprez oraz godzin ich trwania.
Rozdzielenie odpowiedzialności lokalu od zachowania ludzi na parkingu i w przestrzeni publicznej.
Otwarty dialog pomiędzy władzami miasta, dyrekcją OSiR a właścicielami lokalu.
Mieszkańcy zaznaczają, że nie szukają awantury, ale chcą rozsądnego kompromisu. Zależy im na miejscu do spędzania wolnego czasu, ale przy jednoczesnym poszanowaniu spokoju i bezpieczeństwa wokół zalewu. Teraz ruch należy do władz Łukowa i łukowskiego OSiR-u.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze