Stoczek Łukowski pokazał w poniedziałek, że lokalna tradycja ma się świetnie, nawet gdy pogoda płata figle. Tegoroczny Śmigus-Dyngus przyciągnął tłumy, choć tym razem strażacy z OSP Stoczek, Zgórznica, Stara Róża oraz Jamielne musieli wykazać się niemałym wyczuciem. Ze względu na przeszywający chłód, strumienie wody wypuszczane z sikawek były symboliczne i delikatne. Nikomu nie zależało na przeziębieniach, za to każdemu na podtrzymaniu dawnego zwyczaju. Strażackie wozy lśniły w słońcu, a w powietrzu unosiła się drobna mgiełka, która zamiast przemoczyć do suchej nitki, jedynie dodawała widowisku dynamiki.
Całe wydarzenie miało jednak drugie, znacznie ważniejsze dno. Wspólne działania Miejskiego Ośrodka Kultury, Gminnej Biblioteki Publicznej w Starych Kobiałkach oraz sportowców z LKS Dwernicki zmieniły radosną zabawę w wielki zryw solidarności. Mieszkańcy spotkali się tam przede wszystkim dla małego Igorka Stosio. Zbiórka pieniędzy na jego leczenie stała się sercem tego dnia. Każda wrzucona do puszki złotówka dawała nadzieję, że chłopiec szybko odzyska zdrowie. To była piękna lekcja tego, jak lokalna społeczność potrafi się zjednoczyć, by pomóc jednemu ze swoich. Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądała ta wyjątkowa bitwa i poczuć klimat świątecznego Stoczka, zapraszamy do obejrzenia przygotowanych zdjęć oraz relacji wideo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze