Śmigus-Dyngus w Serokomli przypomina akcję z filmu - bitwa wodna, strażacy i mieszkańcy bawią się spektakularnie, integrują i świętują.
Serokomla (powiat łukowski) – To nie był zwykły Lany Poniedziałek. To był prawdziwy wodny armagedon! Dziesiątki osób, tysiące litrów wody, głośny śmiech i wielkie emocje. Wszystko za sprawą Wielkiej Bitwy Wodnej, którą zorganizowali druhowie z KSRG OSP Serokomla.
Plac przed remizą zmienił się w arenę pełną radości, śmiechu i zaskakujących ataków wodą. Strażacy pokazali, że tradycja Śmigusa-Dyngusa może być spektakularna i pełna nowoczesnej energii.
Bohaterami dnia byli druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Serokomli. Wyposażeni w węże strażackie i ogromne zbiorniki z wodą, stworzyli widowisko, jakiego ta miejscowość jeszcze nie widziała.
– „To było jak tsunami radości i śmiechu” – mówi Janek jeden z uczestników. – „Jeszcze nigdy nie byłem tak przemoczony i tak szczęśliwy jednocześnie” – dodaje z uśmiechem.
Strażacy nie oszczędzali nikogo. W ruch poszły armatki wodne i dmuchane baseny. Zaskoczeni przechodnie wracali do domu cali mokrzy, ale zadowoleni.
Na miejscu pojawiły się całe rodziny. Dzieci biegały, śmiały się i w pełni korzystały z atrakcji. Dorośli, choć często zaskoczeni, również dawali się porwać wodnemu szaleństwu.
– „Chcieliśmy połączyć tradycję z nowoczesną formą zabawy. Pokazać, że OSP to nie tylko akcje ratunkowe, ale też serce lokalnej społeczności” – wyjaśniają druhowie
Po zakończeniu bitwy na wszystkich czekało ognisko, gorąca herbata i kiełbaski. Była to doskonała okazja do rozmów, wspólnego świętowania i integracji mieszkańców.
– „Takie wydarzenia budują wspólnotę. Dają ludziom powód do uśmiechu i wspomnień” – podkreślają
Fotorelacja i wideo z wydarzenia dostępne są na naszym portalu. Zobacz, kto został najbardziej oblanym bohaterem dnia!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze