Pożar tunelu foliowego w Jamielnem przed 11.00. Trzy jednostki straży szybko opanowały ogień i nie dopuściły, by zajął pobliskie zabudowania.
Sygnał o niebezpieczeństwie dotarł do druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Stoczku Łukowskim o 10.50. Strażacy nie tracili ani minuty. Błyskawicznie zebrali pełną obsadę, wskoczyli do wozu i ruszyli na pomoc sąsiadom zza miedzy. Na miejscu okazało się, że pali się nie tylko sama konstrukcja tunelu, ale też przedmioty, które były w środku. Liczył się czas i opanowanie, bo ogień podsycony plastikiem i zgromadzonymi rzeczami rozprzestrzeniał się bardzo szybko.
Ratownicy natychmiast zabezpieczyli teren, żeby nikt z domowników ani gapiów nie podszedł zbyt blisko niebezpieczeństwa. Po chwili w stronę płonącej konstrukcji poleciały silne strumienie wody. Druhowie ze Stoczka relacjonowali później, że kluczowe było sprawne podanie prądu wody bezpośrednio na źródło ognia. Dzięki temu udało się uniknąć najgorszego scenariusza i uratować resztę gospodarstwa przed zniszczeniem.
W akcji brały udział trzy jednostki, które ściśle ze sobą współpracowały. Oprócz ochotników ze Stoczka Łukowskiego i Jamielnego, na miejscu pojawili się zawodowcy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze