Pożar lasu w Gołych Łazach. Strażacy z Podosia, Gołych Łazów i Fiukówki szybko opanowali ogień. To piąty wyjazd OSP w tym roku.
Wczorajsze przedpołudnie w gminie nie należało do spokojnych. Dokładnie o 11:55 ciszę przerwał alarm wzywający strażaków z Podosia do wyjazdu. Tym razem zagrożenie pojawiło się w Gołych Łazach, a sygnał był niepokojący – ogień w lesie. Każdy, kto choć raz widział, jak szybko płomienie potrafią trawić suchą ściółkę, wie, że liczy się wtedy każda sekunda.
Na miejscu ramię w ramię z gospodarzami z Gołych Łazów oraz wsparciem z Fiukówki stanęli ochotnicy z Podosia. To była walka z czasem i żywiołem, który przy dzisiejszej aurze bywa wyjątkowo nieprzewidywalny. Strażacy musieli działać precyzyjnie, by odciąć drogę ogniu i nie pozwolić mu na ucieczkę w głąb leśnych ostępów.
Dla jednostki z Podosia był to już piąty wyjazd alarmowy w tym roku. Choć marzec dopiero się kończy, lokalni druhowie regularnie udowadniają, że mieszkańcy mogą na nich liczyć w najtrudniejszych chwilach. To właśnie dzięki ich determinacji i doskonałej znajomości każdego skrawka lokalnej ziemi udało się uniknąć poważniejszych strat w przyrodzie. Sytuacja jest już opanowana, a sprzęt wrócił do garaży, czekając na kolejny sygnał.
Siły i środki biorące udział w akcji:
- OSP Podosie
- OSP Gołe Łazy
- OSP KSRG Fiukówka

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze