W czwartek po południu mieszkańcy Biard przeżyli chwile strachu. W jednym z domów zapaliły się brudy w kominie. Na pomoc natychmiast ruszyli strażacy z Łukowa, Gręzówki oraz miejscowi ratownicy. Dzięki ich szybkiej pracy nikomu nic się nie stało, a ogień nie zdążył się rozprzestrzenić na cały budynek.
Straż pożarna w Biardach
Wszystko zaczęło się około godziny siedemnastej. Do dyżurnego wpłynęło zgłoszenie, że z komina wydobywa się ogień. Na miejsce pojechały cztery wozy strażackie. Ratownicy najpierw musieli zgasić ogień w piecu, żeby móc bezpiecznie zająć się płonącą sadzą. Walka z żywiołem wewnątrz przewodu trwała jakiś czas, ale strażacy wiedzieli dokładnie, co robić.
Kiedy udało się już opanować sytuację, strażacy wyciągnęli specjalne urządzenia. Użyli kamery, która widzi ciepło, żeby sprawdzić, czy w ścianach nie czai się jeszcze jakieś zarzewie ognia. Przebadali też pokoje czujnikami gazu. Chcieli mieć pewność, że w powietrzu nie ma niewidocznych, trujących dymów, które mogłyby zaszkodzić rodzinie.
Cała akcja zakończyła się szczęśliwie i nikt nie potrzebował pomocy lekarza. Strażacy po raz kolejny proszą jednak wszystkich sąsiadów, aby pamiętali o czyszczeniu kominów. Zwykłe wezwanie kominiarza raz na jakiś czas może uchronić nas przed takimi nerwowymi sytuacjami i stratami w domach. Informacje o tym zdarzeniu przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze