Do potrącenia 11-latki na przejściu dla pieszych doszło w Łukowie a całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Kierująca audi, która potrąciła dziewczynkę już po kilkudziesięciu sekundach odjechała z miejsca zdarzenia do domu
Wczoraj o godzinie 21.00 dyżurny łukowskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na ulicy Warszawskiej. Ze zgłoszenia wynikało, że dwie godziny wcześniej, przechodząca przez przejście 11-latka została potrącona przez samochód osobowy.
- Mama dziewczynki mówiła policjantom, że córka jechała hulajnogą po chodniku i zatrzymała się przed przejściem dla pieszych, po którym chciała przejść na drugą stronę drogi. Kobieta mówiła, że była w pobliżu i widziała jak stojący przed przejściem samochód osobowy ruszył do przodu w momencie gdy jej córka przechodziła już przez jezdnię - opowiada asp. szt
Z relacji kobiety wynikało, że po potrąceniu 11-latki z osobówki wyszła kobieta, która zapytała się o samopoczucie dziewczynki, przekazała swoje nazwisko i miała podać jeszcze swój numer telefonu kontaktowego. Jednak po kilkudziesięciu sekundach wsiadła do swego auta i odjechała z miejsca zdarzenia. Na szczęście mama 11-latki zdążyła zapisać numery rejestracyjne odjeżdżającej osobówki.
Rozmiar czcionki
Data publikacji 18.08.2022
Do potrącenia 11-latki na przejściu dla pieszych doszło w Łukowie a całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Kierująca audi, która potrąciła dziewczynkę już po kilkudziesięciu sekundach odjechała z miejsca zdarzenia do domu. Gdy dotarli tam policjanci to okazało się, że 61-latka ma ponad pół promila alkoholu w organizmie. Twierdziła, że piwo piła już po zdarzeniu drogowym.

Wczoraj o godzinie 21.00 dyżurny łukowskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na ulicy Warszawskiej. Ze zgłoszenia wynikało, że dwie godziny wcześniej, przechodząca przez przejście 11-latka została potrącona przez samochód osobowy.
- Mama dziewczynki mówiła policjantom, że córka jechała hulajnogą po chodniku i zatrzymała się przed przejściem dla pieszych, po którym chciała przejść na drugą stronę drogi. Kobieta mówiła, że była w pobliżu i widziała jak stojący przed przejściem samochód osobowy ruszył do przodu w momencie gdy jej córka przechodziła już przez jezdnię. - opowiada asp. szt. Marcin Józwik z Policji w Łukowie
Z relacji kobiety wynikało, że po potrąceniu 11-latki z osobówki wyszła kobieta, która zapytała się o samopoczucie dziewczynki, przekazała swoje nazwisko i miała podać jeszcze swój numer telefonu kontaktowego. Jednak po kilkudziesięciu sekundach wsiadła do swego auta i odjechała z miejsca zdarzenia. Na szczęście mama 11-latki zdążyła zapisać numery rejestracyjne odjeżdżającej osobówki.
Początkowo dziewczynka nie odczuwała żadnych dolegliwości, jednak po powrocie do domu, gdy opowiedziała z mamą o zdarzeniu swemu tacie, ten zdecydował o powiadomieniu policji. Dzisiaj, po szczegółowych badaniach lekarskich okazało się, że dziewczynka doznała jedynie niegroźnych urazów, jej życie i zdrowie nie jest zagrożone.
Mundurowi pojechali do właściciela samochodu, którego numery przekazała kobieta. Okazało się, że faktycznie samochodem marki Audi kierowała 61-letnia łukowianka. Kobieta twierdziła, że upewniła się, że potrąconej przez nią dziewczynce nic się nie stało, że jej mama nie chciała z nią rozmawiać i dlatego pojechała do domu.
- Mundurowi sprawdzając stan trzeźwości kierującej ustalili, że kobieta ma ponad pół promila alkoholu w organizmie. 61-latka twierdziła, że po powrocie do domu później piła piwo, a gdy kierowała samochodem marki Audi to była trzeźwa - mówi oficer prasowy.
Teraz policjanci będą prowadzili postępowanie, w trakcie którego wykorzystają zapewne zapis z kamer miejskiego monitoringu, który zarejestrował zdarzenie.
Naganie publikujemy ku przestrodze, aby pokazać, że chwila nieuwagi na drodze może doprowadzić do tragedii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zacznijmy od tego że to było przejście dla pieszych a nie ścieżka rowerowa itp. dziewczynka powinna zejść z hulajnogi upewnić się czy nic nie jedzie i dopiero przejść a z nagrania widać jak by dziewczynka po prostu wtargnęła na jezdnię bez wcześniejszejszego zatrzymania, potraktowała przejście dla pieszych jako kontynuację chodnika
Niestety to tak właśnie wygląda. Ile razy widać, jak młodzież i dorośli (sic!) przejeżdżają przez pasy rowerem, nie schodzą, nie patrzą. Trzeba więcej uświadamiać o tym błędzie/wykroczeniu, który źle się może skończyć. Z drugiej strony kierowca samochodu również powinien zwrócić szczególną uwagę przed takim przejściem. „ Z Kodeksu o ruchu drogowym bardzo klarownie wynika, że gdy poruszasz się na rowerze, to nie możesz przejeżdżać wzdłuż po przejściu dla pieszych.”
Zacznijmy od tego że to było przejście dla pieszych a nie ścieżka rowerowa itp. dziewczynka powinna zejść z hulajnogi upewnić się czy nic nie jedzie i dopiero przejść a z nagrania widać jak by dziewczynka po prostu wtargnęła na jezdnię bez wcześniejszejszego zatrzymania, potraktowała przejście dla pieszych jako kontynuację chodnika
Niestety to tak właśnie wygląda. Ile razy widać, jak młodzież i dorośli (sic!) przejeżdżają przez pasy rowerem, nie schodzą, nie patrzą. Trzeba więcej uświadamiać o tym błędzie/wykroczeniu, który źle się może skończyć. Z drugiej strony kierowca samochodu również powinien zwrócić szczególną uwagę przed takim przejściem. „ Z Kodeksu o ruchu drogowym bardzo klarownie wynika, że gdy poruszasz się na rowerze, to nie możesz przejeżdżać wzdłuż po przejściu dla pieszych.”