Na równe nogi postawił dziś służby wybuch w oborze na terenie Okrzei w gminie Krzywda. Dyżurny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zadysponował aż 7 zastępów. Było kilka minut po godz. 7. Okazał o się, ze wybuchł metan powstały w wyniku rozkładu biomasy w oborze, gdzie jeden z rolników trzyma około setki krów.
- Po przyjeździe pierwszego zastępu na miejsce zdarzenia i przeprowadzeniu rozpoznania stwierdzono, że w budynku, którym przechowywane jest bydło doszło do wybuchu metanu, który wydzielił się w postaci biogazów z magazynowanej w budynku gnojowicy - informują strażacy z OSP Krzywda.
Reklama
Działania straży polegały na zabezpieczeniu terenu akcji, wprowadzeniu ratowników ubranych w aparaty ODO, którzy sprawdzili atmosfere w budynku detektorem wielogazowym, a następnie przewietrzeniu obory. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ani ludzie, ani zwierzęta nie ucierpieli. Strażacy sprawdzili dokładnie cały budynek pod kątem ewentualnych uszkodzeń. Trzeba było też miernikiem wielogazowym sprawdzić poziom metanu. Wszystko skończyło się szczęśliwie.
Jednostki biorące udział w akcji
- OSP KSRG Krzywda
-OSP KSRG Okrzeja
- OSP KSRG Fiukówka
- OSP Radoryż Kościelny
-OSP Wola Okrzejska
- JRG Łuków
- Policja

Obrączka i opuchnięty palec
Weekend upłynął łukowskim strażakom dość spokojnie. Były tylko dwie interwencje. W sobotę wieczorem jeden zastęp JRG uporał się z pożarem sadzy w jednym z domów na ul. Kryńskiego w Łukowie.
W niedzielę była nietypowa interwencja. Na łukowską komendę zgłosiła się kobieta z opuchniętym palcem. Ucisk powodowała obrączka, której poszkodowana nie mogła zdjąć. Strażacy przy pomocy przecinaka uwolnili panią od bólu i nerwów. Ciekawe tyko co na to mąż?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze