Choć od czwartkowego pożaru w Wesołówce minęło kilkanaście godzin, akcja strażaków trwa nadal. W piątek po południu służby wciąż pracują na miejscu, dogaszając pogorzelisko po 600 belach słomy. W powietrzu unosi się gęsty dym, który widać z daleka. Na miejscu są strażacy z JRG Łuków, oraz z gminy Stanin
21 marca, w piątek, po godzinie 15:00, strażacy ponownie pracują na terenie pogorzeliska w Wesołówce, gdzie dzień wcześniej doszło do jednego z największych pożarów w regionie – spłonęło aż 600 bel słomy. Mimo że płomienie zostały opanowane w nocy, tlenie się słomy pod powierzchnią wymaga dalszej interwencji.
Pogorzelisko nadal generuje duże ilości dymu, który unosi się nad okolicą i jest wyraźnie widoczny nawet z kilku kilometrów.
Do działań ponownie ruszyły siły:
Strażacy przerzucają i przelewają pozostałości po stogu, by całkowicie wyeliminować źródła żaru i uniknąć ponownego zapłonu. To czasochłonna i wymagająca praca, ale niezbędna, by zapewnić bezpieczeństwo okolicznym mieszkańcom i zabudowaniom.
Władze gminy i mieszkańcy dziękują zaangażowanym druhom za ich niezłomność i wytrwałość, bo mimo zmęczenia strażacy wracają na miejsce, by dokończyć dzieło.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze