Tymek Kalata ma 14 lat i walczy z dystrofią mięśniową Duchenne’a – nieuleczalną, postępującą chorobą genetyczną. Jego mama właśnie poinformowała, że zostały tylko 4 miesiące, by zebrać gigantyczną sumę – 16,5 miliona złotych – na jedyną szansę leczenia.
Renata Kalata – mama Tymka – opublikowała dramatyczny apel. Każdego dnia chłopiec jest słabszy. Nie może już sam się poruszać, podnieść, obrócić. Wszystkie codzienne czynności wymagają pomocy drugiej osoby. Terapia genowa za granicą to jego jedyna nadzieja na zatrzymanie postępu choroby.
– Tymek codziennie pyta mnie: „Mamo, czy damy radę?”
– Chcę odpowiedzieć: „Tak, kochanie”, ale czas ucieka, a brakuje jeszcze ponad 11 milionów złotych – pisze Renata.
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to jedna z najcięższych chorób nerwowo-mięśniowych u dzieci. Prowadzi do stopniowego i nieodwracalnego zaniku mięśni. Obecnie Tymek wymaga całodobowej opieki. Jego mama nie śpi nocami, poprawia pozycję syna, łagodzi ból.
Leczenie, które może zatrzymać chorobę, dostępne jest jedynie za granicą. Koszt to aż 16,5 miliona złotych. Rodzina robi wszystko, by zdążyć, ale czasu jest coraz mniej.
Zbiórka na rzecz Tymka Kalaty prowadzona jest na portalu Siepomaga.pl pod hasłem „Cud dla Tymka”. Do tej pory udało się zgromadzić ponad 4,7 mln zł, co stanowi około 28,6% całkowitej kwoty. Do końca pozostały już tylko 4 miesiące, a do uzbierania wciąż brakuje ponad 11,7 mln zł.
Rodzina apeluje o każdą możliwą formę wsparcia – zarówno finansową, jak i poprzez udostępnianie informacji. Każde udostępnienie historii chłopca zwiększa szansę na dotarcie do osób, które mogą pomóc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze