Młodzi sportowcy z ŁKS Orlęta Łuków wrócili z niedzielnego turnieju w Górznie z pucharem i szerokimi uśmiechami na twarzach. Choć rywalizacja była zacięta, nasi piłkarze pokazali ogromną wolę walki i umiejętności, które pozwoliły im stanąć na drugim stopniu podium. Przez całe zawody grali z taką energią, jakby każde podanie i każdy strzał były najważniejszym momentem dnia. To był prawdziwy pokaz piłkarskiej pasji, w którym nasi zawodnicy nie tylko zdobywali bramki, ale przede wszystkim cieszyli się każdą chwilą spędzoną na boisku.
Sukces drużyny Orlęta Łuków
Nasi chłopcy od pierwszego gwizdka grali bardzo odważnie i konsekwentnie. Budowali ciekawe akcje i z dużą pewnością siebie radzili sobie z wymagającymi rywalami. Ich gra przypominała dobrze naoliwioną maszynę, w której każdy zawodnik dokładnie wiedział, co ma robić. W drodze do finału pokonali między innymi AP Wilgę Garwolin oraz Drukarza Warszawa, zachowując przy tym niemal czyste konto po stronie strat. Dopiero finałowe starcie z Akademią Victoria Sulejówek przyniosło dreszczowiec. Mimo prowadzenia 1:0, rywale zdołali wyrównać w ostatnich sekundach, a o końcowym wyniku zdecydowały rzuty karne, w których przeciwnicy mieli nieco więcej szczęścia.
Jakub Sulej i nagroda indywidualna
Występ łukowskiej drużyny został zauważony nie tylko ze względu na wynik zespołowy. Najlepszym zawodnikiem całego turnieju Sabio Cup został ogłoszony Jakub Sulej z Orląt Łuków. To ogromne wyróżnienie, bo konkurencja była naprawdę silna, a poziom meczów bardzo wyrównany. Kuba swoją grą udowodnił, że ma talent i potrafi pociągnąć zespół do przodu w trudnych momentach. Cała drużyna pracowała jednak solidnie w obronie, tracąc w całym turnieju tylko dwa gole, co zasługuje na wielkie uznanie.

Wyniki turnieju Sabio Cup
W składzie srebrnej drużyny wystąpili Eryk Kuryła, Kuba Pogonowski, Olaf Brzozowski, Franek Jaraszek, Jakub Sulej, Marcel Grula, Mikołaj Żaczek, Maksymilian Kędra oraz Wojtek Wardak. Chłopcy pod wodzą trenerów Jakuba Basa i Marcina Pogonowskiego zmierzyli się z takimi ekipami jak SPF Sabio, GKS Chynów czy Promnik Łaskarzew. Trenerzy nie kryli dumy z postawy swoich podopiecznych, dziękując jednocześnie organizatorom za zaproszenie na te pełne emocji zawody. Teraz nasi młodzi piłkarze wracają do treningów, by na kolejnych turniejach znów walczyć o najwyższe cele.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze