Chwile grozy przeżyli mieszkańcy jednego z bloków na osiedlu Klimeckiego w Łukowie. Na balkonie usytuowanym na trzecim piętrze wybuchł pożar, który groził rozprzestrzenieniem się na sąsiednie lokale. Dzięki błyskawicznej reakcji właściciela oraz interwencji straży pożarnej, sytuację udało się opanować.
Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych. Ogień pojawił się wśród przedmiotów składowanych na balkonie. Wąski słup dymu widoczny z daleka natychmiast zaniepokoił sąsiadów i przechodniów.
Jak informują służby ratunkowe, na balkonie zapaliły się elementy wyposażenia, w tym plastikowe krzesło oraz drewniana pergola. Tworzywa sztuczne sprawiły, że ogień rozwijał się bardzo dynamicznie. Jeszcze przed przybyciem jednostek straży pożarnej, walkę z żywiołem podjął właściciel mieszkania.
– Właściciel podjął skuteczną próbę gaszenia wiadrami z wodą jeszcze przed naszym przybyciem. Po dotarciu na miejsce strażacy zabezpieczyli teren i dokończyli dogaszanie zarzewia ognia, upewniając się, że nie doszło do ukrytych zarzewi w elewacji budynku – relacjonuje kpt. Paweł Szyszkowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie.
Choć dokładne okoliczności zdarzenia są wyjaśniane, strażacy wskazują na najbardziej prawdopodobny scenariusz. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną incydentu było nieostrożne obchodzenie się z ogniem.
– Przypuszczalną przyczyną mogło być porzucenie niedopałka papierosa, który spadł na łatwopalne materiały – dodaje kpt. Szyszkowski.
Strażacy regularnie apelują do mieszkańców bloków o zachowanie szczególnej ostrożności. Przechowywanie na balkonach materiałów palnych, takich jak plastikowe meble, kartony czy tekstylia, w połączeniu z niefrasobliwością sąsiadów palących wyżej, to gotowy przepis na niebezpieczny pożar. Tym razem skończyło się na stratach materialnych i strachu, jednak historia zna przypadki, gdzie podobne incydenty kończyły się tragicznie dla całego pionu mieszkalnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz sąsiedzi powinni mieć wyrzuty. Pety do słoika, najlepiej z wodą, bo wyrzucanie z balkonu to i nie estetyczne, i niebezpieczne przy wietrznej pogodzie. W trawie pod balkonami stosy petów, to paskudny widok
Nie za nisko to trzecie piętro ?
Wszystkim palącym na balkonie dedykuję.....rok temu na Sienkiewicza podobna sytuacja
Teraz sąsiedzi powinni mieć wyrzuty. Pety do słoika, najlepiej z wodą, bo wyrzucanie z balkonu to i nie estetyczne, i niebezpieczne przy wietrznej pogodzie. W trawie pod balkonami stosy petów, to paskudny widok
Nie za nisko to trzecie piętro ?
Wszystkim palącym na balkonie dedykuję.....rok temu na Sienkiewicza podobna sytuacja