Reklama

Nasze serca w rękach łukowskich lekarzy. Szpital inwestuje miliony w kardiologię, choć sam walczy o przetrwanie

Statystyki są nieubłagane – to właśnie serce jest najczęstszym powodem, dla którego mieszkańcy powiatu łukowskiego szukają pomocy u specjalistów. Łukowska kardiologia dosłownie pęka w szwach. Szpital, mimo potężnych problemów finansowych, nie zamierza jednak rozkładać rąk. Dzięki funduszom z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) ruszył warty blisko dwa miliony złotych projekt, który ma skrócić kolejki i dać pacjentom dostęp do nowoczesnego sprzętu diagnostycznego. Sprawdziliśmy, co to oznacza dla każdego z nas.

 

Kiedy spojrzy się na najnowszy raport finansowy łukowskiego SP ZOZ, jedna rzecz od razu rzuca się w oczy: Poradnia Kardiologiczna to najbardziej oblegane miejsce w całym szpitalu. Lekarze dwoją się i troją – tylko w ubiegłym roku udzielili tam rekordowych 13 628 porad.

Równie gorąco było na Oddziale Wewnętrzno-Kardiologicznym. Przez tamtejsze łóżka przewinęło się ponad 2,1 tysiąca pacjentów, a średnie obłożenie oddziału wyniosło niemal 92%. Przy 50 dostępnych łóżkach oznacza to jedno: wolne miejsca bywały tam rzadkością, a lekarze i pielęgniarki pracowali na najwyższych obrotach.

Reklama

Zastrzyk gotówki na ratunek sercom

Odpowiedzią na ten gigantyczny napór pacjentów jest projekt „Poprawa jakości świadczeń kardiologicznych w SPZOZ w Łukowie”. Urzędowa nazwa brzmi chłodno, ale kryją się za nią bardzo konkretne pieniądze – dokładnie 1 834 521 zł. Prace nad unowocześnieniem diagnostyki ruszyły pod koniec ubiegłego roku i właśnie dobiegają końca (finał zaplanowano na 30 czerwca).

To zresztą kolejny krok w wielkiej modernizacji łukowskich przychodni specjalistycznych. Niedawno, dzięki wsparciu unijnemu i pomocy Powiatu Łukowskiego, wydano już ponad 2,3 mln zł, z czego milion poszedł na sam sprzęt medyczny – w tym nowoczesny aparat USG za blisko 169 tysięcy złotych.

Reklama

Co z tego ma zwykły pacjent?

Dla chorego liczy się przede wszystkim czas. Kiedy serce szwankuje, tygodnie spędzone w oczekiwaniu na badanie mogą decydować o życiu. Nowy sprzęt ma ten czas maksymalnie skrócić. O tym, jak ogromna jest skala potrzeb w Łukowie, najlepiej świadczą liczby wykonanych w szpitalu badań:

  • 3 162 echa serca,

  • 3 172 Holtery i próby wysiłkowe,

  • 2 847 badań EKG.

Nowa aparatura to nie tylko szybsza obsługa, ale też dokładniejszy wynik, który pozwala lekarzom szybciej wdrożyć odpowiednie leczenie. Szpital próbuje też gasić pożary, zanim wybuchną – w ramach programów profilaktycznych przebadano ponad dwustu mieszkańców, u których problemy z krążeniem wykryto na wczesnym etapie.

Reklama

Inwestycje w cieniu potężnego długu

Cała ta nowoczesność rodzi się jednak w bólach. Choć dyrekcja szpitala dwoi się i troi, by zdobywać zewnętrzne dotacje (tylko w zeszłym roku na inwestycje pozyskano ponad 12,9 mln zł), to ogólna sytuacja finansowa placówki jest po prostu dramatyczna.

Szpital rocznie generuje ponad 14 milionów złotych straty netto. Dlaczego? Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za procedury medyczne zdecydowanie za mało w stosunku do galopujących kosztów i presji płacowej pracowników. Bez systemowych zmian z Warszawy, łukowska placówka ciągle będzie pod kreską.

Reklama

Mimo to dyrekcja postawiła sprawę jasno: zdrowie i życie pacjentów kardiologicznych to priorytet, na którym nie wolno oszczędzać. Mieszkańcy powiatu łukowskiego zyskują właśnie dostęp do opieki na poziomie, jakiego w naszym szpitalu jeszcze nie było. Pozostaje mieć nadzieję, że nowoczesny sprzęt pomoże uratować setki lokalnych serc.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/06/2026 14:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości