KRZYWDA – Ochotnicza Straż Pożarna w Krzywdzie (KSRG) zrobiła duży krok w stronę nowoczesnego ratownictwa. Do wyposażenia jednostki trafił zaawansowany dron, a wraz z nim pojawili się pierwsi w powiecie wyszkoleni operatorzy z uprawnieniami do lotów poza zasięgiem wzroku (BVLOS). Zakup sprzętu i szkolenia sfinansowano przy wsparciu Fundacji ORLEN.
Od tego tygodnia nad gminą i powiatem może pojawić się nowy „strażak” – dron DJI Matrice 4TD. Sprzęt jest już przygotowany do użycia i ma wspierać tradcyjne zastępy w najtrudniejszych akcjach ratowniczo-gaśniczych, wyraźnie podnosząc poziom bezpieczeństwa mieszkańców.
Nowy dron z Krzywdy ma niewiele wspólnego z popularnymi modelami rekreacyjnymi. To wyspecjalizowana platforma ratownicza, zaprojektowana do długoletniej, intensywnej pracy. Trzy baterie pozwalają utrzymać go w powietrzu przez dłuższy czas, a wbudowany głośnik i mocny reflektor umożliwiają prowadzenie działań o każdej porze dnia i nocy, także w warunkach bardzo słabej widoczności z ziemi.
Strażacy zwracają uwagę, że jeden taki sprzęt może wyraźnie przyspieszyć i ułatwić cztery kluczowe rodzaje działań:
Poszukiwanie zaginionych: dron w krótkim czasie „przeczesze” rozległe pola i lasy, dając ratownikom podgląd sytuacji z powietrza.
Walka z powodzią: z góry łatwiej ocenić poziom rzek, zasięg podtopień i wskazać miejsca najbardziej zagrożone.
Pożary: termowizja pomaga namierzyć ukryte zarzewia ognia, a po zakończeniu akcji bezpiecznie skontrolować pogorzelisko.
Trudno dostępne miejsca: tam, gdzie ciężki wóz strażacki nie dojedzie, dron może wykonać zwiad i wyznaczyć ratownikom najbezpieczniejszą drogę.
Sam zakup urządzenia to tylko część zmiany. Drugą są ludzie, którzy potrafią wykorzystać jego możliwości. Czterech druhów z OSP Krzywda ukończyło specjalistyczne kursy STS-01 i STS-02, przygotowujące do profesjonalnej obsługi bezzałogowych statków powietrznych.
Przedstawiciele jednostki mówią, że dzięki tym kwalifikacjom właśnie w Krzywdzie działają jedyni w powiecie operatorzy z uprawnieniami do lotów BVLOS (Beyond Visual Line of Sight), czyli poza zasięgiem wzroku obserwatora. Daje to duży atut w akcjach na rozległym terenie – dron może polecieć znacznie dalej, niż sięga ludzkie oko, a jednocześnie przekazywać na żywo obraz do sztabu dowodzenia.
Na tym szkolenia się nie skończyły. Strażacy przeszli też przygotowanie w zakresie SAR (Search and Rescue), czyli działań poszukiwawczych i ratunkowych. Dzięki temu mogą realnie wspierać nie tylko inne jednostki straży pożarnej, ale także Policję przy akcjach związanych z odnajdywaniem zaginionych osób.
Taki technologiczny skok nie byłby możliwy bez zewnętrznego wsparcia. Kluczową rolę odegrała tu Fundacja ORLEN, która pokryła znaczną część kosztów zakupu drona oraz specjalistycznych szkoleń dla druhów z Krzywdy.
Jednostka zapowiada dalszy rozwój. Strażacy planują kolejne zakupy wyposażenia, tak aby jeszcze mocniej ukierunkować swoją działalność na profesjonalne działania poszukiwawcze. Dla mieszkańców to czytelny sygnał: gdy wydarzy się coś niespodziewanego – w lesie, nad rzeką czy w trudno dostępnym rejonie – nad ich bezpieczeństwem czuwa nie tylko wóz strażacki, ale też oko kamery unoszącej się wysoko nad ziemią.
Nowy dron, wyszkolona kadra i wsparcie Fundacji ORLEN sprawiają, że w sytuacji zagrożenia czas reakcji i skuteczność akcji mogą przesądzić o wszystkim. To mocny argument, by mieszkańcy nie lekceważyli wezwań służb, stosowali się do komunikatów i zgłaszali każdą niepokojącą sytuację – bo teraz każda minuta może być „wsparta” dodatkowo okiem kamery z powietrza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze