Reklama

Nocny ogień pod Łukowem! Służby ostrzegają przed wysokimi karami

W czwartkowy wieczór strażacy musieli interweniować w gminie Łuków. W miejscowości Gołaszyn zapaliły się suche trawy, co postawiło na nogi dwa zastępy ratowników.

 Około godziny 22:30 spokojny wieczór w okolicy Łukowa przerwał widok płomieni nad nieużytkami. Na miejsce od razu pojechały wozy zawodowych strażaków z JRG Łuków oraz druhów z OSP Gołaszyn. Gdy zastępy dotarły pod wskazany adres, ogień objął już sporą część terenu i tworzył jasną łunę widoczną z dużej odległości.

Akcja strażaków

Strażacy szybko rozwinęli węże i ruszyli do natarcia. Do gaszenia użyli dwóch prądów wody, krok po kroku odcinając ogniowi kolejne fragmenty obszaru. Przez całą akcję pilnowali, by płomienie nie „przeskoczyły” na dalsze połacie i nie zagroziły sąsiednim terenom. Dopiero gdy ostatnie języki ognia zniknęły w tumanach pary, działania można było uznać za zakończone.

Reklama

Dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie poinformował, że spaleniu uległo około 2 arów nieużytków. Tym razem ogień zniszczył tylko ten obszar, szybka reakcja strażaków zatrzymała pożar zanim przeniósł się dalej i zmienił w dużo poważniejsze zagrożenie.

Pożar i kary

Przy tej okazji strażacy znów przypominają, że podpalanie traw to skrajna nieodpowiedzialność. Taki „zabieg” nie poprawia jakości ziemi, za to niszczy przyrodę, stwarza ryzyko dla ludzi i jest wprost zakazany przepisami. Osoba, która decyduje się na taki „eksperyment”, może bardzo drogo za to zapłacić.

Reklama

„Za ten proceder grożą wysokie kary finansowe, a w przypadku stworzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia lub mienia również kara pozbawienia wolności” – ostrzegają służby.

Te ostrzeżenia nabierają znaczenia zwłaszcza teraz, gdy dni robią się cieplejsze, a sucha roślinność potrafi zająć się ogniem w kilka chwil. Jeden nieprzemyślany „żart” albo moment nieuwagi może skończyć się tragedią w naszym powiecie. Jeśli zobaczycie dym w pobliżu swoich domów, nie zwlekajcie, tylko od razu dzwońcie pod numer alarmowy. Od szybkiej reakcji świadków czesto zależy, czy ogień zostanie zatrzymany na czas.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiały własne - lukow.tv Aktualizacja: 10/04/2026 18:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości