Tego nikt się nie spodziewał. Strażacy ze Stoczka Łukowskiego musieli nagle wybiec z własnego zebrania, bo w Wólce Poznańskiej wybuchł groźny ogień.
Strażacy i alarm
Wszystko działo się w niedzielę. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Stoczku Łukowskim mieli właśnie ważne spotkanie. Wybierali nowe władze i sprawdzali, co udało się zrobić w ostatnim roku. Nagle, o godzinie 12:41, zawyły syreny. Mundurowi nie zastanawiali się ani chwili. Zostawili dokumenty na stołach, wskoczyli w kombinezony i ruszyli do wozów. Wyjechali natychmiast, bo każda minuta była na wagę złota.
Wólka Poznańska i pożar
Okazało się, że w pobliskiej Wólce Poznańskiej płoną suche trawy i resztki roślin na polu. Sytuacja wyglądała bardzo źle. Płomienie szybko się przesuwały i były już blisko budynków gospodarczych. Gdyby nie szybki przyjazd ratowników, ogień mógłby zniszczyć czyjś dobytek, a nawet domy. Na szczęście strażacy ruszyli do akcji w pełnym składzie i bardzo szybko dotarli na miejsce.
Pomoc i bezpieczeństwo
W gaszeniu ognia brało udział kilka ekip. Jak podaje na swoim profilu OSP Stoczek Łukowski, w tej trudnej akcji pomagały też grupy ze Zgórznicy oraz Jamielnego. Dzięki ich wspólnej pracy udało się opanować sytuację i ogień przestał się rozprzestrzeniać. Strażacy z naszej okolicy znów proszą: nie podpalajcie traw! To bardzo głupi pomysł, który zagraża życiu ludzi i zwierząt. Cieszymy się, że nasi sąsiedzi z Wólki Poznańskiej są już bezpieczni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze