Wnętrze kościoła świętej Anny w Jeleńcu przypomina obecnie plac budowy, ale to widok, który cieszy oko każdego mieszkańca. Po latach oczekiwań ruszyły prace, które odmienią świątynię i zabezpieczą ją przed niszczącym upływem lat. Największą zmianą będzie nowa posadzka. Stare, wysłużone deski ustępują miejsca eleganckim płytom z jasnego marmuru, które pojawią się w nawie głównej oraz prezbiterium.
To nie tylko kwestia estetyki czy łatwiejszego utrzymania czystości. Nowa podłoga i nowoczesny system grzewczy to przede wszystkim ratunek dla bezcennych polichromii oraz drewnianego wyposażenia. Stabilna temperatura i brak wilgoci sprawią, że historyczne zdobienia przestaną niszczeć, ciesząc kolejne pokolenia. Całość inwestycji pochłonie 400 tysięcy złotych. Realizacja tak dużego zadania stała się możliwa dzięki wsparciu radnych powiatu łukowskiego, którzy na ten cel przekazali 50 tysięcy złotych. Parafia dołożyła do tej puli 20 tysięcy złotych z własnych oszczędności, a nad stroną formalną czuwali urzędnicy ze starostwa.
W Jeleńcu remont stał się sprawą całej społeczności. Proboszcz Adam Daniluk z dumą opowiada o zaangażowaniu parafian. Zanim do kościoła weszły ekipy budowlane, ciężkie dębowe ławki, konfesjonały i obrazy wynosili ramię w ramię dorośli mieszkańcy, młodzież oraz druhowie z lokalnej jednostki OSP. Ta sąsiedzka solidarność sprawia, że odnowiona świątynia będzie nie tylko cieplejsza i piękniejsza, ale przede wszystkim przesiąknięta duchem wspólnoty, która potrafi zadbać o własne dziedzictwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze