Miasto Łuków wraca do planów budowy publicznej toalety w ścisłym centrum. Po tym, jak pierwszy przetarg został unieważniony, ogłoszono kolejne postępowanie. Nowa toaleta ma stanąć przy skrzyżowaniu ulic Międzyrzeckiej i Staropijarskiej, tuż obok miejskich fontann.
Projekt dotyczy budowy nowoczesnej toalety publicznej z całą niezbędną infrastrukturą – podłączeniem do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i energetycznej. Obiekt ma stanąć w reprezentacyjnym punkcie miasta – przy skrzyżowaniu ulic Międzyrzeckiej i Staropijarskiej, w pobliżu fontann.
Zadaniem wykonawcy będzie zaprojektowanie toalety, zdobycie zgód od konserwatora zabytków (bo teren jest objęty ochroną), uzyskanie pozwolenia na budowę, a następnie realizacja prac i przygotowanie dokumentacji końcowej.
Na ten cel w budżecie miasta zabezpieczono 200 tys. zł. Oferty można składać do 1 sierpnia, do godz. 11:00. Przetarg prowadzony jest na platformie eZamówienia.
Poprzednie postępowanie nie zakończyło się podpisaniem umowy. Do urzędu wpłynęły trzy oferty. Najtańsza z nich – opiewająca na około 197 tys. zł – została odrzucona, bo zdaniem urzędników nie zawierała rzetelnego uzasadnienia niskiej ceny. Firma, która złożyła drugą ofertę (na ok. 295 tys. zł) nie dostarczyła na czas wymaganych dokumentów.
Miasto nie mogło dołożyć brakującej kwoty, więc całe postępowanie zostało unieważnione. Teraz próbuje ponownie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedyś kible na zalewie budował ZDM i popatrzcie, do dzisiaj działają. Może jeszcze nie zapomnieli jak to się robi. Dać im 200 tys a z tego co im zostanie kazać wyremontować fontannę w parku. Bardzo praktyczne, w sposob swoisty oczywiście. Tylko kto się odważy? Zmusić do myślenia, pracy, księgowość i całe kierownictwo w ZDMie? Bo na ZGL to nie ma już co liczyć. PEC jest zajęty od wielu lat wirtualną budową ciepłowni. A puik bedzie zajęty pakowaniem wody w woreczki przez któregoś z kierowników Krasuskich. Więc znając obecne władze, pewnie tradycyjnie po prostu "nie da się" i po sprawie.
Kiedyś kible na zalewie budował ZDM i popatrzcie, do dzisiaj działają. Może jeszcze nie zapomnieli jak to się robi. Dać im 200 tys a z tego co im zostanie kazać wyremontować fontannę w parku. Bardzo praktyczne, w sposob swoisty oczywiście. Tylko kto się odważy? Zmusić do myślenia, pracy, księgowość i całe kierownictwo w ZDMie? Bo na ZGL to nie ma już co liczyć. PEC jest zajęty od wielu lat wirtualną budową ciepłowni. A puik bedzie zajęty pakowaniem wody w woreczki przez któregoś z kierowników Krasuskich. Więc znając obecne władze, pewnie tradycyjnie po prostu "nie da się" i po sprawie.