Pogrzeb śp. Longina Kowalczyka byłego dyrektora Muzeum Regionalnego odbył się dziś w parafii Przemienienia Pańskiego w Łukowie.
W środę 19 lipca pożegnaliśmy Longina Kowalczyka, człowieka, który poświęcił całe życie dla Łukowa i Ziemi Łukowskiej. Był dumny z miejsca, w którym mieszkał, i niezwykle hojnie dzielił się swoją wiedzą z innymi. Zbieracz i strażnik lokalnej historii, zebrał bogaty zbiór regionaliów, który stanowi dziedzictwo przekazywane kolejnym pokoleniom Łukowian.
Longin Kowalczyk, urodzony w 1935 roku, był etnografem, muzealnikiem i pasjonatem lokalnej kultury ludowej. Przez lata podróżował po wschodniej Polsce, poznając dawne zwyczaje i tradycje, których kultywowania tak bardzo pragnął. Jego oddanie doprowadziło do powstania łukowskiego oddziału Stowarzyszenia Twórców Ludowych, gromadzącego rzeźbiarzy, tkaczy i wycinankarki. Ponadto, założył Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej oraz przyczynił się do powstania Łukowskiego Ośrodka Rzeźby Ludowej. Jego inicjatywa doprowadziła także do powstania licznych izb pamięci na terenie powiatu łukowskiego w latach 80. i 90. ubiegłego wieku.
Longin Kowalczyk rozpoczął swoją karierę zawodową jako dyrektor Muzeum Regionalnego w Łukowie w 1960 roku, pełniąc tę funkcję aż do 2009 roku. W latach 1976-1981 był również wykładowcą w Wyższej Szkole Rolniczo-Pedagogicznej w Siedlcach. Jego zaangażowanie w rozwój muzealnictwa zostało docenione, stając się członkiem Rady Muzealnej. Dla niego samego praca w muzeum nie była tylko obowiązkiem, ale pasją, która przejawiała się w licznych artykułach, wydawnictwach i zdjęciach dokumentujących historię i kulturę regionu.
Działalność Longina Kowalczyka została uhonorowana wieloma odznaczeniami i wyróżnieniami państwowymi, w tym Brązowym, Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz tytułem Zasłużonego dla Kultury Polskiej. Jego wkład w badania nad historią i dziedzictwem kulturowym regionu był nieoceniony.
Odejście Longina Kowalczyka stanowi bolesną stratę nie tylko dla jego rodziny i bliskich, ale również dla wszystkich tych, którzy mieli przyjemność poznać go. Jego oddanie i praca przyczyniły się do wzrostu świadomości lokalnej historii i kultury. Dla nas, muzealników, jego odejście to utrata szczególna. Zawsze znajdował dla nas czas, wspierając, pomagając i doradzając. Był założycielem, dyrektorem, ale przede wszystkim prawdziwym przyjacielem naszego muzeum. Jego obecność będzie nam brakować na wernisażach, imprezach muzealnych i zebraniach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze