W niedzielę 1 marca motocykliści z Łukowa i okolic wyruszą w wyjątkową trasę, aby uczcić pamięć Żołnierzy Wyklętych. Rajd Wilczym Tropem to nie jest zwykła przejażdżka dla przyjemności, ale prawdziwa lekcja historii w terenie.
Początek marca to czas, kiedy pogoda potrafi jeszcze mocno dokuczyć. Na polach może leżeć śnieg, a zimny wiatr zazwyczaj szczypie w uszy. Jednak dla uczestników tego rajdu pogoda nie ma większego znaczenia. To ludzie twardzi, którzy wiedzą, że nasi bohaterowie walczyli o wolną Polskę w dużo gorszych warunkach. Jazda na motocyklu w taką aurę to mały symbol tego, że pamiętamy o ich trudzie. Cała akcja przypomina trochę sztafetę pokoleń, gdzie dzisiejsi pasjonaci maszyn niosą pamięć o tych, którzy dawniej ukrywali się w lasach.
Głównym celem spotkania jest pokazanie, że duch patriotyzmu w naszym regionie wciąż jest silny. Wyjazd spod łukowskiego zalewu to moment, w którym ryk silników miesza się z powagą i szacunkiem do polskiej historii. Uczestnicy chcą w ten sposób stworzyć żywy pomnik dla osób, które po wojnie nie złożyły broni. To Manifest pamięci, który widać i słychać na drogach powiatu łukowskiego.
Meta rajdu w Kosutach w gminie Stanin to coś więcej niż koniec trasy. To tam odbędzie się terenowa zbiórka krwi, za którą odpowiada Klub HDK Ostoja. Każdy, kto czuje się na siłach, będzie mógł podzielić się tym cennym lekiem z innymi. Organizatorzy stawiają na integrację i wspólną rozmowę w patriotycznej atmosferze. To doskonała okazja, żeby poznać sąsiadów, którzy mają podobne pasje i wartości. Całość wspierają lokalni partnerzy i sponsorzy, którym zależy na pielęgnowaniu lokalnych tradycji.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze