Potrącenie łosia na drodze w Leszczance, kierowca Skody cudem uszedł bez szwanku. Alkoholowy rajd młodego kierowcy Subaru w Aleksandrówce zakończył się zatrzymaniem przez policję. Kolejny wypadek z dziką zwierzyną w Wólce Zastawskiej to przestrogę dla wszystkich kierowców. Ostrzeżenie: zwierzęta często wychodzą na drogę, trzeba zachować ostrożność.
Sobotni wieczór w Leszczance miał być dla kierowcy skody spokojnym powrotem do domu w Międzyrzecu Podlaskim. Wszystko zmieniło się w ułamku sekundy, gdy z ciemności, wprost pod maskę samochodu, wyskoczył potężny łoś. To nie było zwykłe potrącenie, bo zderzenie z tak wielkim zwierzęciem przypomina uderzenie w betonowy mur. Samochód został mocno rozbity, a leśny olbrzym nie przeżył tego spotkania. Kierowca może mówić o ogromnym szczęściu, bo wyszedł z tej groźnej sytuacji bez szwanku, choć szok i widok zniszczonego auta zostaną z nim na długo.
Niestety nie wszyscy na naszych drogach wykazują się rozsądkiem. W niedzielne popołudnie w Aleksandrówce policjanci zatrzymali 23-letniego mieszkańca gminy Stanin, który prowadził subaru. Wynik badania alkomatem wprawił mundurowych w osłupienie, bo młody mężczyzna miał w organizmie prawie dwa i pół promila alkoholu. Można to porównać do wypicia całej butelki wódki i próby opanowania rozpędzonej maszyny na publicznej trasie. Taka bezmyślność to prosta droga do tragedii, dlatego sprawą zajmie się teraz sąd, a 23-latka czekają bardzo dotkliwe konsekwencje.
Czarna seria trwała dalej, bo już w poniedziałek rano w Wólce Zastawskiej doszło do kolejnego wypadku z udziałem dzikiej zwierzyny. Przed godziną siódmą rano 27-letni łukowianin jadący toyotą uderzył w sarnę. To kolejny sygnał ostrzegawczy dla nas wszystkich, że o świcie i po zmroku musimy zdjąć nogę z gazu. Zwierzęta teraz wyjątkowo często wychodzą z lasów na asfalt w poszukiwaniu jedzenia, a spotkanie z nimi, nawet przy niewielkiej prędkości, kończy się w najlepszym razie kosztowną wizytą u mechanika. Pamiętajmy o tym, mijając tablice ostrzegające o leśnych mieszkańcach, bo sekunda nieuwagi wystarczy, by stracić panowanie nad autem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze