Zapomnijcie o wszystkim, co wiedzieliście o Królewnie Śnieżce. W piątek, 17 kwietnia, scena Łukowskiego Ośrodka Kultury stała się polem dla artystycznego eksperymentu, który wywrócił klasykę do góry nogami. Teatr „7 sekund” udowodnił, że znana od pokoleń historia o siedmiu krasnoludkach wciąż może szokować, bawić i wzruszać – o ile opowie się ją bez słów, za to z potężnym ładunkiem tanecznej energii.
Widzowie, którzy spodziewali się tradycyjnego przedstawienia, przeżyli prawdziwy wstrząs. Spektakl „A Śnieżki nie było” w reżyserii Wiktorii Wonschik to nowoczesna, drapieżna i pełna humoru interpretacja, w której taniec stał się ważniejszy niż tekst.
Głównym motorem napędowym widowiska była formacja ŁOK Dance Factory. Tancerki zachwyciły dopracowaną do perfekcji choreografią i dynamiką, która nie pozwalała oderwać wzroku od sceny. Każdy ruch, gest i układ był starannie przemyślany, tworząc spójną opowieść o emocjach, marzeniach i… braku tytułowej bohaterki tam, gdzie wszyscy się jej spodziewali.
ZOBACZ: Czołowe zderzenie gigantów w Gołaszynie. DK63 była zablokowana przez ciężarówki!
Publiczność zgromadzona w ŁOK nagrodziła artystów owacjami na stojąco. Sukces „A Śnieżki nie było” to dowód na to, że łukowska kultura ma się świetnie i nie boi się odważnych, świeżych propozycji. Teatr „7 sekund” postawił poprzeczkę bardzo wysoko, pokazując, że na dobrze znanych fundamentach można zbudować coś zupełnie nowego i angażującego dla widza w każdym wieku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze