W niedzielne popołudnie, punktualnie o 16:20, w Łukowie zrobiło się bardzo niespokojnie. Przy ulicy Jana Pawła wybuchł pożar w jednym z domów mieszkalnych. Na szczęście ratownicy pojawili się na miejscu błyskawicznie, żeby walczyć z ogniem i pomóc mieszkańcom.
Ogień w budynku
Kiedy dym zaczął unosić się nad ulicą, sąsiedzi od razu wezwali pomoc. To był wyścig z czasem, bo ogień w domu potrafi rozprzestrzeniać się tak szybko, jak plotka na targowisku. Strażacy musieli działać natychmiast, żeby płomienie nie zajęły całego dachu i nie zagroziły ludziom mieszkającym obok.
Ratownicy na miejscu
Do walki z żywiołem ruszyły spore siły. Z pomocą przyjechały trzy wozy z zawodowej straży z Łukowa oraz ochotnicy z Gręzówki i Dąbia. To była wspólna praca wielu osób, które rzuciły wszystko, żeby ratować czyjeś mienie. Na miejscu pojawili się też policjanci oraz pracownicy pogotowie energetycznego, którzy musieli odłączyć prąd, żeby nikt nie został porażony podczas gaszenia.
Pomoc dla mieszkańców
Cała akcja pokazała, jak ważna jest czujność i szybkie zgłoszenie problemu. Informacje o tym zdarzeniu przekazała jednostka OSP KSRG Dąbie, która brała udział w gaszeniu. Dzięki ich pracy i poświęceniu innych strażaków, sytuację udało się opanować, zanim stało się coś jeszcze gorszego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze