Drugi dzień zawodów Grand Prix Polski w kickboxingu przyniósł naszym sportowcom ogromne powody do dumy. Z zawodów wrócili z workiem pełnym nagród, bo aż 27 razy stawali na podium. Rywalizacja toczyła się w dwóch stylach, czyli light contact oraz kick light. Każdy z tych medali to efekt litrów potu wylanych na sali treningowej, co widać po wynikach, jakie nasi reprezentanci wykręcili w starciach z najlepszymi zawodnikami z całego kraju.

Złote medale i najlepsi zawodnicy
Najwyższy stopień podium należał tego dnia do grupy sześciu osób, które nie dały szans swoim przeciwnikom. Jan Cisiak, Maks Kondracki oraz Borys Kaczorowski pokazali niesamowitą klasę, bo każdy z nich wywalczył po dwa złote krążki. To rzadka sztuka, by zdominować walki w taki sposób. Do grona złotych medalistów dołączyli także Jagoda Sulej, Jakub Oponowicz oraz Maciek Oponowicz. Patrząc na ich pewność siebie na macie, można było odnieść wrażenie, że te zwycięstwa po prostu im się należały za serce zostawione w ringu.
Srebrne medale i zacięta walka
Wielu naszych reprezentantów było o krok od najwyższego trofeum, przegrywając jedynie w finałowych starciach. Sebastian Czerski oraz Nikola Rosa stoczyli po kilka świetnych pojedynków i oboje wrócili do domu z dwoma srebrnymi medalami. Na drugim stopniu podium stanęli również Krzysztof Grzyb oraz Jakub Oponowicz. Ten ostatni miał wyjątkowo pracowity dzień, ponieważ do swojej kolekcji, obok wspomnianego wcześniej złota, dorzucił właśnie srebrny krążek. To pokazuje, jak wszechstronnych mamy sportowców w naszym powiecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze