Niecodzienne sceny rozegrały się w Łabuniach na Lubelszczyźnie. W nocy z 1 listopada młody imprezowicz postanowił ukraść traktor Ursus, bo miał problem z powrotem do domu po dyskotece. Plan „pożyczki” pojazdu rolniczego szybko się jednak posypał.

Gdy traktor nagle zgasł w przydrożnym rowie na terenie gminy Krasnobród, 20-latek postanowił zatrzeć ślady. Co zrobił? Oczywiście podpalił pojazd! Płonący Ursus wart 30 tysięcy złotych wywołał spore zamieszanie, ale kierowca zdążył ulotnić się z miejsca zdarzenia, zanim dotarły tam służby.

Policjanci jednak nie dali się zwieść. Po kilku dniach intensywnego śledztwa udało się zatrzymać winnego. 20-letni mieszkaniec gminy Krasnobród tłumaczył swoje zachowanie alkoholem i brakiem transportu do domu. Teraz jednak czeka go poważny problem – usłyszał zarzuty kradzieży i podpalenia.
Za swoją nietypową „przejażdżkę” może spędzić za kratkami nawet 8 lat. A wszystko dlatego, że po imprezie zabrakło mu taksówki!

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze