Noworoczna przygoda: awaria pociągu, śnieżyca, pomoc strażaków i ochotników. Ewakuacja w warunkach polarnych. Lekcja o przygotowaniu na zimę.
Noworoczny wieczór na długo zapadnie w pamięć pasażerom, którzy utknęli w pociągu niedaleko Łukowa. Zamiast spokojnego powrotu do domów, czekała ich przymusowa przeprawa przez śnieżycę w samym środku nocy. Awaria maszyny w miejscowości Krynka sprawiła, że jedynym ratunkiem okazała się przesiadka do innego składu, co przy obecnej pogodzie było ogromnym wyzwaniem.
Wszystko zaczęło się w czwartek kilka minut przed godziną dwudziestą. Kiedy pociąg stanął w szczerym polu, a za oknami szalała zima, sytuacja stała się poważna. Wokół panowały egipskie ciemności, a mróz i kopny śnieg uniemożliwiały sprawne wyjście z wagonów. Właśnie wtedy na torowisku pojawili się strażacy, którzy przejęli kontrolę nad tym chaosem.
Do akcji ruszyli ratownicy z łukowskiej komendy oraz ochotnicy z Gręzówki i Krynki. Ich praca nie polegała tylko na oświetleniu terenu potężnymi reflektorami, choć to one pozwoliły pasażerom poczuć się pewniej. Strażacy dosłownie podawali rękę każdemu, kto musiał pokonać zaśnieżony nasyp, pilnując, by nikt nie poślizgnął się w drodze do podstawionego pociągu zastępczego. Dzięki ich obecności ewakuacja przebiegła sprawnie i bez zbędnej paniki.
Obecna sytuacja w naszym regionie pokazuje, że zima nie odpuszcza. Kolejne fale opadów śniegu dają się we znaki nie tylko służbom kolejowym, ale każdemu, kto odważy się wyjechać z domu. Strażacy z naszej okolicy pozostają w pełnej gotowości, ponieważ prognozy na najbliższe dni nie napawają optymizmem. Warto więc dwa razy sprawdzić rozkład jazdy i uzbroić się w cierpliwość, bo natura potrafi pokrzyżować nawet najlepiej zaplanowaną podróż.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Autor tekstu ma wyobraźnię, zima jak na Syberii????????????
To wreszcie utknął w zaspach, czy miał awarię? Bo to jest jednak różnica.
Zasp to raczej tam nie było .... Przyczną jest zapewne awaria składu KM
Bardzo ładnie opisane
Autor tekstu ma wyobraźnię, zima jak na Syberii????????????
To wreszcie utknął w zaspach, czy miał awarię? Bo to jest jednak różnica.
Zasp to raczej tam nie było .... Przyczną jest zapewne awaria składu KM