To miało być spokojne sobotnie popołudnie, ale zmieniło się w prawdziwy koszmar. 42-letni mężczyzna wywołał fałszywy alarm bombowy w szpitalu, a gdy mundurowi wpadli na jego trop, doszło do niebezpiecznej eskalacji. Zdesperowany agresor zabarykadował się w domu i obrzucił policjantów cegłami oraz tafłami szkła. Do akcji musieli wkroczyć policyjni antyterroryści oraz negocjatorzy.
Bombowy strach w szpitalu Wszystko zaczęło się od przerażającego telefonu. W sobotnie popołudnie pracownik ochrony szpitala w Białej Podlaskiej odebrał informację o podłożonym ładunku wybuchowym. Na miejsce błyskawicznie skierowano siły policyjne, by zadbać o bezpieczeństwo pacjentów i personelu.
Do akcji ruszyli specjaliści z Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego oraz przewodnik z psem wyszkolonym do wykrywania materiałów wybuchowych. Po szczegółowym sprawrawdzeniu budynku wykluczono zagrożenie. Policjanci natychmiast ustalili tożsamość bezmyślnego zgłaszającego.
Bitwa pod domem i atak na mundurowych Kiedy funkcjonariusze dotarli pod adres 42-latka, sytuacja stała się ekstremalnie niebezpieczna. Mężczyzna zamknął się w części domu i zabarykadował z niebezpiecznymi narzędziami w ręku. Groził przybyłym na miejsce policjantom śmiercią.
Na wyzwiskach się nie skończyło. Agresor zaczął ciskać w mundurowych niebezpiecznymi przedmiotami – w ich stronę poleciały cegły oraz grube tafle szkła. Aby bezpiecznie wyciągnąć napastnika z pomieszczenia, do działań zaangażowano policyjnych negocjatorów z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej oraz Chełmie, a także kontrterrorystów z SPKP w Lublinie.
Za kraty nawet na 20 lat Dzięki precyzyjnemu szturmowi i opanowaniu służb agresor został obezwładniony i zatrzymany. 42-latek usłyszał już serię ciężkich zarzutów:
wywołanie fałszywego alarmu o bombie w szpitalu,
usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza,
wywieranie wpływu na czynności służbowe groźbą bezprawną oraz znieważenie policjantów.
Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej na wniosek policji i prokuratury podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego. Za wywołanie chaosu i próbę skrzywdzenia stróżów prawa grozi mu kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze