ŁUKÓW | Wyścig z czasem, determinacja służb i szczęśliwy finał – tak w skrócie można opisać interwencję przy ulicy Andrzeja Struga. Dzięki czujności osób trzecich oraz błyskawicznej akcji strażaków i ratowników, udało się pomóc mężczyźnie, który uwięziony we własnym domu, nie mógł wezwać pomocy.
W poniedziałkowy wieczór, punktualnie o godzinie 18:00, dyżurny stanowiska kierowania otrzymał niepokojące zgłoszenie. Wynikało z niego, że jeden z mieszkańców domu jednorodzinnego przy ul. Struga od dłuższego czasu nie daje znaków życia. Drzwi do posesji były zamknięte, a próby nawiązania kontaktu z domownikiem nie przynosiły rezultatu.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Po krótkim rozpoznaniu zapadła decyzja o wejściu siłowym.
– Strażacy siłowo otworzyli drzwi, umożliwiając wejście policji i ratownikom medycznym. Wewnątrz budynku znaleźli przytomnego mężczyznę leżącego na podłodze, który nie mógł się podnieść o własnych siłach – relacjonuje młodszy brygadier Paweł Szyszkowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie.
Dzięki sprawnemu działaniu strażaków, ratownicy medyczni mogli błyskawicznie dotrzeć do poszkodowanego i wdrożyć niezbędne procedury medyczne.
Służby po raz kolejny apelują o sąsiedzką czujność – szczególnie w przypadku osób starszych lub mieszkających samotnie. To właśnie brak obojętności i szybka informacja przekazana pod numer alarmowy uratowały wczoraj ludzkie życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze