Film strażaków ochotników ze Stoczka Łukowskiego.
Marzec to czas, gdy na wielu wsiach rozpoczyna się sezon na wypalanie traw. Chociaż za wzniecanie ognia na łąkach i nieużytkach grożą grzywny, to zdaje się, że ten proceder cały czas ma się dobrze. Wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne dla ludzi, ale dla całego ekosystemu. Wbrew pozorom wypalanie nie daje żadnych korzyści, a przynosi jedynie szkody.
Po co ludzie wypalają?
Wbrew pozorom wypalanie traw towarzyszy ludzkości od dawna. Obecnie tym terminem określa się wzniecenie ognia na obszarach nieużytków trawiastych i uprawnych w celu pozbycia się pozostałości uschniętej roślinności. Od wieków wykorzystywano ten sposób. Stosowano go w celu przygotowania pola do zasiewu. Twierdzono, że w ten sposób dochodzi do spulchnienia gleby i przy okazji usunięcia chwastów.
Obecnie w Polsce ten rolniczy zabieg to wczesnowiosenny i późnojesienny sposób na oczyszczenie pastwisk lub sposób na letnie oczyszczanie pól po zbiorach. Nadal panuje przekonanie, że wypalanie nieużytków spowoduje, że młoda trawa odrośnie szybciej i bujniej.
Dlaczego nie należy wypalać traw oraz nieużytków?
Apele oraz ostrzeżenia nie milkną. Chociaż wypalanie traw i nieużytków stanowi śmiertelne zagrożenie dla ludzi oraz zwierząt, to zjawisko wcale nie ustępuje. Nie ma uzasadnienia zarówno ekologicznego, jak i rolniczego dla wypalania traw. Niesie ono za sobą negatywne skutki i stanowi zagrożenie dla fauny, flory i całego ekosystemu.
Ogień to niszczycielski żywioł, nad którym ciężko zapanować. Wypalanie traw wiąże się więc z rujnowaniem siedlisk motyli, ptaków, ssaków i gadów. To zabijanie żyjących w trawie zwierząt, których na pierwszy rzut oka nie widać.
Płomienie zabijają m.in. żaby, jaszczurki, krety, jeże, zające, borsuki, kuny, ryjówki i nornice. Giną także pająki, mrówki, dżdżownice, pszczoły i trzmiele. Wypalanie traw dość często zabiera także życie zwierzętom domowym oraz dużym zwierzętom leśnym. Zazwyczaj poprzez dym tracą one orientację i ulegają zaczadzeniu. Poza tym podczas pożaru niszczona jest część niezbędnej dla żyznej gleby materii organicznej. Wypalanie trawy sprawia, że ziemia się wyjaławia i zostaje zahamowany naturalny rozkład resztek roślinnych.
O tym jak wygląda krajobraz po wypalaniu traw traktuje krótki film nagrany przez strażaków ochotników ze Stoczka Łukowskiego, którzy 16 marca zostali zadysponowani do pożaru traw w miejscowości Wiśniówka.
- Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ugaszeniu pożaru za pomocą 2 prądów wody oraz przy pomocy tłumic. Po zakończeniu działań zastępy wróciły do koszar.- informują druhowie.
Siły zadysponowane na miejsce zdarzenia: OSP Stoczek Łukowski, OSP Jedlanka, OSP Szyszki, JRG Łuków .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze