REGION! 30-letni mieszkaniec Lublina, który przez ponad dwieście dni skrzętnie unikał władz, wreszcie został złapany po powrocie z Holandii! Ale to nie koniec opowieści – ten pan, poszukiwany listem gończym, nie tylko wrócił do ojczyzny, ale również na własnym podwórku miał niespodziankę dla naszych dzielnych stróżów prawa.
Historia ta jest jednym z tych prawdziwych thrillerów kryminalnych, które zdarzają się tylko w prawdziwym życiu. Policjanci z Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie nie dawali za wygraną, a ich starania w końcu przyniosły efekty. Przez miesiące tropili zbiega, aż wreszcie dowiedzieli się, że ten zawadiaka powrócił do kraju.
To, co zdarzyło się we wtorkowy poranek, z pewnością wpisuje się w kanony światowych kryminałów. Policja wkroczyła pod wskazany adres i... złapała go na gorącym uczynku! Ale to nie wszystko! Przeszukując jego mieszkanie, funkcjonariusze natknęli się na prawdziwą skarbnicę nielegalnych dóbr. Marihuana, haszysz i amunicja – to wszystko znaleziono w mieszkaniu poszukiwanego.
Teraz 30-latek musi przygotować się na kolejną odsiadkę, ale tym razem grozi mu nawet do 3 lat za znalezioną amunicję!
Policja nie odpuszcza!
Ta historia pokazuje, że policja nie odpuszcza i nieustannie goni tych, którzy próbują uciec przed odpowiedzialnością. Dzięki ich uporowi i nieustępliwości, Lublin może spać spokojnie, wiedząc, że sprawiedliwość jest ścigana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze