Reklama

Dlaczego w łukowskim szpitalu ubywa rąk do pracy? Od 2021 roku zatrudnienie systematycznie spada

W łukowskiej lecznicy pracuje coraz mniej osób – i nie jest to przypadek, ale chłodna kalkulacja. Jeśli spojrzymy na twarde dane z lat 2021–2025, trend widać jak na dłoni. Jeszcze pod koniec 2021 roku szpital zatrudniał prawie 1000 osób (w przeliczeniu na pełne etaty). Cztery lata później, pod koniec 2025 roku, liczba ta skurczyła się do około 850. Gdzie podziało się 150 etatów?

Dyrekcja mówi wprost: to nie była kwestia wyboru, ale walki o przetrwanie i ratowanie płynności finansowej. Szpital znalazł się pod ścianą przez niedoszacowane kontrakty z NFZ oraz odgórne, ustawowe podwyżki pensji, za którymi nie poszło pełne finansowanie z Warszawy. Efekt? Tylko w samym 2025 roku placówka wygenerowała gigantyczną stratę – ponad 14 milionów złotych.

Przy obecnych realiach, gdzie wynagrodzenia wraz ze wszystkimi opłatami pożerają ponad 90% wszystkich pieniędzy, jakie szpital dostaje z NFZ, utrzymanie dotychczasowego personelu było ekonomicznie niemożliwe. Dyrekcja musiała szukać oszczędności wewnątrz i zdecydowała się na głęboką reorganizację. Cięcia najmocniej uderzyły w średni i niższy personel medyczny, a także w pielęgniarki i położne. Cel? Dostosować liczbę pracowników do chudego portfela i realnych potrzeb, próbując jednocześnie za wszelką cenę zachować normalne przyjmowanie pacjentów.

Reklama

Gdzie dyrekcja szuka oszczędności? Cięcia w biurach, mniej łóżek i zmiany w karetkach

Szukając ratunku przed finansowym zatonięciem, dyrekcja SP ZOZ w Łukowie musiała podjąć kilka bardzo trudnych decyzji kadrowych. Największe zmiany przeszła administracja oraz najliczniejsza grupa w szpitalu, czyli pielęgniarki i położne. Jak to wygląda w konkretnych liczbach?

Mniej biurokracji

W ramach restrukturyzacji zlikwidowano 13 etatów w administracji. Ich dotychczasowe zadania przejął Dział Analiz i Rozliczeń. Ta jedna decyzja odciążyła budżet o około 100 000 zł miesięcznie, co w skali roku daje 1,2 miliona złotych oszczędności. Dodatkowo zamknięto pracownię RTG w przychodni i zmniejszono liczbę rejestratorek medycznych – to kolejne 350 tysięcy złotych rocznie w kieszeni szpitala.

Reklama

Wielka reorganizacja u pielęgniarek i położnych

Najgłębsze cięcia dotknęły jednak personel bezpośrednio powiązany z opieką nad pacjentem:

  • Mniej łóżek, mniej etatów: Zmniejszenie liczby szpitalnych łóżek pozwoliło na zredukowanie ponad 50 etatów pielęgniarskich. Przyniosło to największą ulgę budżetową – aż 7,38 miliona złotych rocznie.

  • Koniec programu KOC: Szpital zrezygnował z programu Koordynowanej Opieki nad Kobietą w Ciąży. Dzięki temu pożegnano się z pracującymi emerytami i zlikwidowano około 11 etatów położnych, co dało 1,62 miliona złotych oszczędności rocznie.

    Reklama
  • Likwidacja zastępców: Ścięto stanowiska zastępców pielęgniarek i położnych oddziałowych, co pozwoliło zaoszczędzić kolejne 240 tysięcy złotych w skali roku.

Zmiany w laboratoriach i ratownictwie

Oszczędnościowy nóż dotknął też diagnostyki i pogotowia. Połączono laboratoria z pracownią bakteriologii (co oznaczało pożegnanie z ok. 10 rejestratorkami), a zespoły ratownictwa medycznego zostały uszczuplone do dwóch osób. Te dwa ruchy zostawiły w budżecie ponad milion złotych rocznie.

Dyrekcja nie ukrywa, że to bolesne kroki. Tłumaczy jednak, że w dobie wysokiej inflacji i dziurawego systemu finansowania publicznej służby zdrowia, była to jedyna droga, by utrzymać szpital na powierzchni i zapewnić mu dalsze funkcjonowanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/06/2026 09:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości