Już po raz dwudziesty piąty uczniowie i nauczyciele z Zespołu Szkół nr 2 w Łukowie zorganizowali wyjątkowe Mikołajki dla podopiecznych Domu Pomocy Społecznej. To niezwykłe wydarzenie, zapoczątkowane przez nauczyciela, Damiana Zawadzkiego, stało się tradycją, która buduje radość i wspólnotę, zwłaszcza w okresie świątecznym.
Jak podkreślił Damian Zawadzki, nauczyciel z ZS nr 2 w Łukowie, wszystko zaczęło się 6 grudnia 2000 roku, kiedy wraz z grupą 11 uczniów postanowili zorganizować pierwsze Mikołajki dla podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Łukowie. Wydarzenie odbyło się wtedy jeszcze w starym budynku szkoły przy ulicy Broniewskiego.
– "Nie wiedzieliśmy wówczas, że przerodzi się to w coś większego i będzie trwało aż ćwierć wieku" – wspomina z dumą Damian Zawadzki. Tegoroczne Mikołajki były kolejną okazją do budowania więzi oraz sprawiania radości osobom, które szczególnie potrzebują rodzinnej atmosfery w tym magicznym okresie.
Dyrektor szkoły, Krzysztof Okliński, nie kryje wzruszenia i dumy z uczniów oraz nauczycieli zaangażowanych w tę piękną inicjatywę. – "To niesamowite, że są ludzie, którzy chcą poświęcić swój czas i energię, aby inni mogli poczuć świąteczną atmosferę. Dziękuję Damianowi Zawadzkiemu oraz naszym uczniom za ich wkład i zaangażowanie" – podkreślił Krzysztof Okliński.
Tegoroczna edycja obfitowała w radość, uśmiechy i wspólną zabawę. Dla podopiecznych DPS w Łukowie to wydarzenie jest okazją, by poczuć ciepło i magię świąt. Z kolei dla młodzieży ZS nr 2 w Łukowie to lekcja empatii, która pozostaje z nimi na całe życie.
25 lat konsekwentnego budowania świątecznej atmosfery to wynik zaangażowania, pasji i wielkiego serca uczniów oraz nauczycieli ZS nr 2 w Łukowie. Tegoroczne Mikołajki były kolejnym dowodem na to, że dobro zawsze wraca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze