Dla druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Stoczku Łukowskim wczorajsza środa była wyjątkowo intensywna. Zanim wielu mieszkańców na dobre zaczęło swój dzień pracy, strażacy musieli zmierzyć się z dwoma groźnymi zdarzeniami na drogach naszej gminy.
Wszystko zaczęło się wczesnym rankiem. Dokładnie o 6:50 wpłynęło zgłoszenie z Kienkówki – samochód ciężarowy wylądował tam w przydrożnym rowie. Strażacy musieli działać szybko: zabezpieczyli miejsce wypadku i wzięli na siebie kierowanie ruchem, żeby w porannym tłoku nie doszło do kolejnych niebezpiecznych sytuacji.
Gdy wydawało się, że sytuacja jest opanowana, nie minęły trzy godziny, a syreny zawyły ponownie. Przed godziną 10:00 służby zostały skierowane do samego Stoczka Łukowskiego. Tam zderzyły się dwa samochody osobowe. Ratownicy zabezpieczyli rozbite auta i posprzątali jezdnię z resztek szkła oraz plastiku, żeby kierowcy mogli znów bezpiecznie przejechać przez miasto.
Najważniejszą wiadomością jest to, że w obu przypadkach nikt poważnie nie ucierpiał. Jednak strażacy po powrocie do remizy nie ukrywali zaniepokojenia.
– Apelujemy do wszystkich kierowców o zdrowy rozsądek. Czasem wystarczy sekunda nieuwagi, żeby zwykły wyjazd do pracy czy sklepu skończył się w rowie – podkreślają druhowie z OSP Stoczek Łukowski.
Pamiętajmy o tym, wsiadając za kółko – pośpiech na lokalnych drogach to najgorszy doradca.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze