W Gminie Kłoczew działo się jak w filmie akcji! Przez cały weekend trwały tajne ćwiczenia wojska, strażaków i policjantów. Sprawdzali, jak szybko grupy pomagające potrafią działać, gdy wydarzy się coś złego. To była duża, wspólna akcja pod nazwą „Wspólna Tarcza – Kłoczew 2025”. Po co to wszystko? Żebyśmy my, mieszkańcy, byli bezpieczni!
Te ćwiczenia były jak dwie trudne lekcje. Na pierwszej lekcji sprawdzano szybką pomoc. Na drugiej - wspólną pracę różnych służb. Wszystkie grupy musiały działać według ustalonych zasad. Chodziło o to, żeby wiedzieć, kto, kiedy i co ma robić w razie kłopotu.
Terytorialsi i Obiekt (Wojsko)
Pierwsza scena była rano. Coś wleciało w polskie niebo i spadło w lesie! Wojsko z 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej (nazywani Terytorialsi) ruszyło do akcji jako pierwsze. Szukali i sprawdzali teren. Pomagali im strażacy, którzy pilnowali, żeby było bezpiecznie. To była próba, jak szybko Wojsko potrafi się obudzić i ruszyć do nagłej pomocy.
Druga scena była straszniejsza. Wybuchł gaz w gminnym ośrodku kultury, gdy w środku były dzieciaki! Na miejsce szybko przyjechało dużo grup: Terytorialsi (z psem tropiącym), strażacy, policjanci i ratownicy.
Trzeba było szybko wszystkich ewakuować. Potem zaczęły się poszukiwania. Trzech nastolatków uciekło w szoku do lasu! Wojsko i Policja przeczesywały teren. I to Terytorialsi znaleźli jedną zaginioną osobę w wodzie! Wyciągnęli rannego i oddali go ratownikom. Wspólna praca to klucz do uratowania życia.
Informacje pochodzą od kpt. Marty Gaborek, Oficera Prasowego 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Zobacz
Poradnik: Jak zadbać o auto w Białej Podlaskiej – kompleksowy przewodnik po auto detailing
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze