Taki wyjazd pamięta się przez lata. Reprezentanci klubu karate IKIGAI wracają z fińskiego Turku z tarczami, medalami i ogromną dawką zasłużonej dumy. Podczas międzynarodowego turnieju Nordic Cup 2026 polscy zawodnicy musieli zmierzyć się z rywalami z niemal każdego zakątka świata – na matach stawili się karatecy z Europy, Azji, Afryki oraz Ameryki. Efekt? Dwa złota, dwa brązy i mnóstwo serca zostawionego w każdej walce.
Rywalizacja w Finlandii stała na bardzo wysokim poziomie, ale ekipa IKIGAI od pierwszych minut pokazała, że nie przyjechała tam wyłącznie po naukę. Złoty medal w kategorii kata Women +35 zdobyła Sensei Agnieszka Borek, dając doskonały przykład swoim podopiecznym. Drugi złoty krążek w wyśmienitym stylu wywalczył Mikołaj Ogrodnik, nie dając szans rywalom w kategorii kata chłopców (12–13 lat).
Równie gorąco było w starciach kumite. Oliwia Bielecka stoczyła zacięte pojedynki i sięgnęła po brąz w kategorii 14–15 lat, udowadniając ogromną pracę, jaką wykonała na treningach. Na podium ze swoim brązowym medalem zameldowała się także Nikola Tratkiewicz (kumite 12–13 lat). Dla Nikoli ten wyjazd był zresztą wyjątkowy – młoda zawodniczka po raz pierwszy w karierze wystartowała w konkurencji kata na tak dużej imprezie i od razu otarła się o podium, zajmując świetne, 4. miejsce.
Dla klubowej społeczności te wyniki to jednak coś więcej niż tylko statystyki. Łączenie roli trenera i zawodnika wymagało od Agnieszki Borek szczególnego skupienia, ale jak sama przyznaje, największą satysfakcję dała jej postawa całej ekipy.
– Duma nie wynika tylko z medali – podkreśla Sensei Agnieszka Borek. – Jestem dumna z odwagi zawodników, ich przygotowania, walki do końca i z tego, że w tak mocnej, międzynarodowej obsadzie pokazali, na co ich stać. To jest właśnie IKIGAI: wspólna praca, emocje, wiara w siebie i drużyna, która zawsze stoi za sobą murem.
Reklama
Za sukcesem na fińskich matach stoi nie tylko twardy reżim treningowy, ale i wsparcie z domu. Po turnieju klub złożył gorące podziękowania rodzicom za zaufanie oraz lokalnym partnerom – Gminie Krzywda i Wojciechowi Czerniecowi – bez których ten wyjazd i zbieranie międzynarodowego doświadczenia nie byłyby możliwe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze