Nowe informacje w sprawie środowego wypadku między Dąbiem a Klimkami. 36-letni mieszkaniec gminy Augustów, kierując samochodem marki Audi, najprawdopodobniej wpadł w poślizg i wjechał do rzeki. Poszkodowany był trzeźwy, ale z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Droga jest już przejezdna.
W środę przed południem 36-letni kierowca samochodu marki Audi, ciągnący przyczepkę, stracił panowanie nad pojazdem na śliskiej drodze i zakończył podróż w rzece. Jak informuje policja, mężczyzna był trzeźwy. Choć doznał obrażeń ciała, są one określane jako raczej niegroźne. Obecnie trwa jego diagnostyka w szpitalu.
Na miejsce zdarzenia skierowano liczne służby ratunkowe: JRG Łuków, OSP Dąbie, OSP Gręzówka oraz OSP Zalesie, które przez kilka godzin pracowały nad zabezpieczeniem miejsca wypadku i usunięciem pojazdu z rzeki. Dzięki specjalistycznemu sprzętowi oraz dwóm wyciągarkom udało się wydobyć zarówno samochód, jak i przyczepkę. Minimalny wyciek substancji do rzeki został natychmiast zneutralizowany.
Akcja ratunkowa zakończyła się przed godziną 15, a droga została udrożniona.
Wypadek przyciągnął uwagę, ale dzięki skutecznej pracy służb udało się szybko przywrócić ruch na trasie.
Policja apeluje o ostrożność na drogach, zwłaszcza w warunkach zimowych, które znacząco zwiększają ryzyko poślizgu.
Do naszej redakcji trafiło nagranie przesłane przez jednego z czytelników, które pokazuje przebieg akcji ratunkowej. Materiał ukazuje moment, w którym strażacy przy użyciu dwóch wyciągarek i specjalistycznego sprzętu wydobywają samochód marki Audi oraz przyczepkę z rzeki.
Dziękujemy za podzielenie się tym materiałem!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze