Do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Łukowie w środę wieczorem wezwano policję w związku z agresją wobec personelu medycznego. Ojciec i syn, którzy awanturowali się na korytarzu szpitala, zaatakowali dwóch ratowników. Usłyszeli już zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej.
Jak poinformował aspirant sztabowy Marcin Józwik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie, w środę po godzinie 20:00 doszło do awantury na terenie SOR Szpitala w Łukowie. Na miejscu interweniowała policja, która ustaliła, że 51-letni mężczyzna i jego 18-letni syn najpierw znieważyli słownie dwóch ratowników, a następnie ich zaatakowali.
Zdarzenie miało miejsce po tym, jak mężczyźni przyjechali z matką starszego z nich. Zniecierpliwieni czasem oczekiwania na pomoc lekarską, zaczęli się awanturować na korytarzu szpitala, nie reagując na prośby personelu o zachowanie spokoju i szacunek wobec innych pacjentów.
Zgodnie z ustaleniami funkcjonariuszy, jeden z ratowników został uderzony przez 18-latka, gdy poprosił o opuszczenie korytarza. W obronie kolegi stanął drugi ratownik – również został uderzony. Obaj medycy doznali obrażeń, ale ich zdrowiu i życiu nic nie zagraża.
Policja zatrzymała sprawców, którzy byli trzeźwi, a noc spędzili w policyjnej celi. Po przesłuchaniu świadków i pokrzywdzonych, śledczy przedstawili ojcu i synowi zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych.
Zgodnie z Kodeksem karnym, za tego typu przestępstwa grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Warto przypomnieć, że ratownicy medyczni podczas wykonywania obowiązków służbowych objęci są ochroną prawną taką samą jak funkcjonariusze publiczni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze